Kryminał na weekend: „Zabawa w chowanego”. Trudno oderwać się od tej skandynawskiej historii…

fot: Monika Krężel

fot: Monika Krężel

Nieprzypadkowo skandynawskie kryminały znajdują się na pierwszych miejscach wyborów czytelników. „Zabawa w chowanego”, którego autorem jest duński pisarz Soren Sveistrup też wpisuje się w ten trend. I choć mamy do czynienia z książką liczącą prawie 600 stron, trudno odłożyć w trakcie czytania tę kryminalną historię.

„Zabawa w chowanego” to wyścig z czasem, w którym bierze udział Naia Thulin, policjantka śledcza z wydziału do walki z cyberprzestępczością w duńskim Glostrup oraz śledczy Marek Hess. Gonią za stalkerem, który ma koncie kilka brutalnych morderstw.

Stalker wysyła zdjęcia swoim ofiarom z miejsc, w których mieszkają, pracują, spotykają się ze znajomymi. Początkowo niektórzy z nich pobłażliwie traktują te fotki, może to jakaś forma nawiązania kontaktu? Ale gdy poczynania - manipulującego ofiarami - stalkera stają się coraz bardziej napastliwe, zaczynają odczuwać niepokój. Część z nich zgłasza sprawę na policję, niektórzy chcąc zgubić trop, wyprowadzają się z domu. Ale to nic nie da.

Ofiary nie mogą przypuszczać, że zdjęcie z krótkim esemesem „Znaleziony” albo „Znaleziona” to zwykle ostatnie poczynania stalkera. Potem jest tylko znalezienie ofiary i brutalne morderstwo. Tuż przed zbrodnią, stalker puszcza im wyliczankę z dzieciństwa, która towarzyszy duńskim dzieciom przy zabawie w chowanego. Z telefonu mordercy słychać wtedy tylko „Odliczam raz, odliczam dwa…”.

Śledczy, chcąc schwytać stalkera, szybko odkrywają, że brutalne morderstwa mają związek z nierozwiązaną zbrodnią sprzed lat. Wtedy ofiarą byłą 19-letnia Caroline, jej matka wciąż próbuje dowiedzieć się prawdy, kto zabił dziewczynę. Co więcej, policjanci łączą kolejne kropki. Wracają do sprawy sprzed 30 lat, gdy szkolna wycieczka zamieniła się w koszmar. Wtedy uczniowie też bawili się w chowanego.

I choć przełożeni Thulin i Hessa nie chcą słyszeć o powrotach do dawnych spraw, na mordercę typują męża jednej z ofiar, śledczy nie odpuszczają. Rozpoczynają pościg za stalkerem, drepczą mu po piętach, by tylko nie doszło do kolejnej zbrodni.

Najnowsza książka Sveistrupa to kolejny dowód na mistrzostwo skandynawskich kryminałów. Oprócz pokazania problemów społecznych mamy tutaj dobre tempo akcji, świetną narrację i charakterystyki bohaterów.

Soren Sveistrup ma na swoim koncie już jeden świetny kryminał. To „Kasztanowy ludzik”, w którym występuje ta sama para śledczych. Książka doczekała się ekranizacji, film można zobaczyć na Netfliksie.

Soren Sveistrup, „Zabawa w chowanego”, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2025, stron 574. Przełożyła Justyna Haber-Biały

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.