Krym zajęty, biznes niemiecko-rosyjski rozwija się

fot: ARC

Ugoda jest wynikiem negocjacji dotyczących płatności kar umownych

fot: ARC

W cieniu rosyjskich działań zmierzających do włączenia Krymu do Federacji Rosyjskiej, niemieckie firmy zacieśniają relację z Moskwą. Zdaniem ekspertów, sankcje na rosyjski gaz są mało prawdopodobne z uwagi na interesy krajów Europy Zachodniej z Rosją.

Na początku marca niemiecki koncern energetyczny RWE ogłosił, że chce sprzedać swoją spółkę-córkę RWE Dea - która wydobywa ropę i gaz na Morzu Północnym - rosyjskiemu funduszowi LetterOne z siedzibą w Luksemburgu. Fundusz należy do rosyjskiej grupy inwestycyjnej Alpha, której głównym udziałowcem jest rosyjski miliarder Michail Fridman.

Zdaniem eksperta Natural Gas Europe, Sergio Matalucciego, to jasny dowód na to, że Berlin nie chce nałożenia na Rosję sankcji na dostawy gazu z powodu Krymu i jest niechętny "mocnym środkom".

- W niemieckim interesie jest, żeby mówić głośno, a działać delikatnie, utrzymując status quo" - uważa ekspert.

Sprzedaż RWE Dea to drugi w ostatnim czasie głośny przypadek niemiecko-rosyjskiej kooperacji w dziedzinie energetyki. Wcześniej rosyjski koncern gazowy Gazprom zapowiedział przejęcie części aktywów innego niemieckiego koncernu - BASF, wśród nich gazociągu OPAL biegnącego w Niemczech wzdłuż granicy z Polską i dużych magazynów gazu. BASF jest przeciwny ekonomicznym sankcjom wobec Rosji, o czym poinformował Rainer Steele, szef należącej do tego koncernu spółki-córki Wintershall.

Niechętny potencjalnym sankcjom energetycznym wobec Rosji jest włoski koncern energetyczny Eni - w niedawno opublikowanym wywiadzie dla "Financial Times" szef tej firmy Paolo Scaroni argumentował, że w krótkim terminie byłoby "niemożliwym" dla Europy, by karać Rosję bojkotując jej gaz. Podkreślał, że Rosja poradzi sobie, jeśli otrzyma płatności za gaz z opóźnieniem, ale Europa nie poradzi sobie bez rosyjskiego surowca. Eni wspólnie z Gazpromem zamierza budować gazociąg South Stream, który ma dostarczać gaz do Europy z pominięciem Ukrainy.

- Rzeczywistość jest taka, że nic się nie zmieniło. Europa jest uzależniona od rosyjskiego gazu, tak jak było 6 lat temu, kiedy Bruksela poniosła klęskę nie ukarawszy Kremla za wojnę w Gruzji - podkreśla Matalucci.

Również ekspert Instytutu Sobieskiego Tomasz Chmal nie spodziewa się sankcji energetycznych wobec Rosji.

- Nie możemy nagle wstrzymać odbioru gazu i wypowiedzieć kontrakty. To są umowy długoterminowe - powiedział PAP.

Przyznaje, że od wielu lat firmom niemieckim bardzo dobrze współpracuje się z firmami rosyjskimi.

- Pytanie, jak daleko musi pójść agresja partnera wschodniego, by Niemcy w jakimś sensie się otrzeźwili. Myślę, że jeszcze do tego nie doszło. Niemcy ciągle wierzą, że mamy do czynienia z partnerem wiarygodnym i obliczalnym. My w Polsce tej wiary nie podzielamy i mówimy o tym od wielu lat.

Dodał, że wierzy jednak, że Niemcy w końcu dostrzegą problem.

- Nie wiem, co się jeszcze musi stać. Widocznie Krym to za mało.

Europejscy liderzy podczas odbywającego się w czwartek i piątek (21 marca) szczytu w Brukseli będą szukać odpowiedzi, jak zmniejszyć zależność energetyczną od rosyjskiego gazu. Jak podaje Reuters, przejęcie Krymu przez Rosję zrodziło w Europie wątpliwości, czy roczne zużycie gazu w UE powinno być w prawie jednej trzecie uzależnione od dostaw ze Wschodu. Agencja podaje, że Europa płaci za rosyjski gaz 5 mld dolarów miesięcznie. Ok 40 proc. tego gazu jest dostarczanych do Unii Europejskiej przez Ukrainę.

Chmal zwraca uwagę na słabość rządów w kontekście polityki energetycznej.

- Myślę, że w pewnym sensie europejskie rządy abdykowały wobec koncernów energetycznych. Uznały, że te koncerny - kierujące się przecież zyskiem, a nie bezpieczeństwem energetycznym - zrealizują koncepcję bezpieczeństwa energetycznego. Uważam, że to błędne myślenie, a państwa powinny mieć sporo do powiedzenia w sektorze energetycznym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.