Kruszywa pod torowiska

fot: Tomasz Rzeczycki

Granitowa podsypka zastosowana została m.in. na przystanku Szombierki Elektrownia

fot: Tomasz Rzeczycki

Charakterystycznym elementem torowisk Górnośląskich Kolei Wąskotorowych jest podsypka pod tory koloru pomarańczowego. To efekt stosowania przez dziesięciolecia skały dolomitowej z kamieniołomów na pograniczu Tarnowskich Gór i Bytomia. Od kilku lat stopniowo obraz ten ulega zmianie, gdyż w trakcie prac remontowych stosowane jest kruszywo innego rodzaju. Nieprędko jednak dolomit zniknie z krajobrazu kolejowego na wąskim torze.

Przewoźnikiem na trasie z Bytomia do Miasteczka Śląskiego jest Stowarzyszenie Górnośląskich Kolei Wąskotorowych. Jednak remonty kapitalne wykonują na zlecenie urzędu miasta firmy specjalizujące się w budownictwie kolejowym. Jak informuje Tomasz Sanecki z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego w Bytomiu, od 2012 r. jako podsypka stosowany jest inne kruszywo niż dolomit.

 - Wykorzystywano granit oraz diabaz. Kamień pochodził z Kopalni Magnezytu Grochów - precyzuje Tomasz Sanecki.

Do podsypki kolejowej najlepszy jest tłuczeń granitowy. Gorszym lecz znacznie tańszym materiałem jest kamień dolomitowy, który stosowano przez lata. Jeszcze gorsze parametry ma żwir rzeczny oraz żużel hutniczy. Ten ostatni był stosowany w odległych czasach, gdy chodziło o minimalizację kosztów. Na trasie linii wąskotorowej Bytom - Miasteczko Śląskie najbardziej w oczy rzuca się jednak podsypka dolomitowa ze względu na swój pomarańczowy kolor.

  - Zasadniczo kruszywem stosowanym w kolejnictwie jest kamień łamany, najczęściej piaskowce kwarcytowe, szarogłazy, czasem też dolomit. Rzeczywiście niegdyś jako podsypkę stosowano miejscowy dolomit. Jest to dobry materiał na podsypkę, co więcej - kolej mogła go odbierać od producenta we własnym zakresie i własnym transportem, istniały bocznice do kamieniołomów. Obecnie jednak w okolicy nie ma już żadnego czynnego kamieniołomu, stąd zaszła konieczność stosowania innego kruszywa - stwierdza Paweł Niemczuk, pełnomocnik zarządu Stowarzyszenia Górnośląskich Kolei Wąskotorowych.

Trasa linii wąskotorowej przebiega pomiędzy nieczynnymi już wyrobiskami dwóch kamieniołomów, należących w XX w. do Górniczych Zakładów Dolomitowych. Z racji bliskości czynne były bocznice do tych dwóch kopalń dolomitu - Blachówka i Bobrowniki. Umowy bocznicowe rozwiązane zostały w 1986 r. Zakłady te działały jeszcze jakiś czas, wydobycie w Blachówce zakończono po 1993 r., a w Bobrownikach po 1997 r. Po rozwiązaniu umów bocznicowych możliwy był odbiór kruszywa przez kolej transportem samochodowym. Teraz, gdy nie ma możliwości odbioru dolomitu, do napraw wąskiego toru trzeba było zastosować inny surowiec.

- Stosowane obecnie kruszywo znakomicie nadaje się do tego celu, zapewnia dobre odwodnienie, stabilność toru, jest odporne na ścieranie, jest także odporne na mróz. Obecnie wykonywane naprawy główne powinny wystarczyć na kolejne 30 lat eksploatacji, oczywiście przy zapewnieniu bieżącego utrzymania. Tyle teoria. Praktyka jest taka, że może wystarczyć na dłużej. Niektóre z obecnie remontowanych odcinków toru przechodziły remonty jeszcze w latach 70. XX w. - dodaje Paweł Niemczuk.

Linia wąskotorowa z Bytomia do Miasteczka Śląskiego liczy ponad 20 km. W 2020 r. kruszywo granitowe używano do remontów. Na terenie Bytomia przeprowadzono je na długości ponad 1160 m.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

GDDKiA ma wykonawcę przebudowy kolejnego odcinka starej gierkówki

Realizację inwestycji na kolejnym odcinku Koziegłowy i Markowice zaplanowano na 18 miesięcy. Jeżeli do 8 czerwca nie wpłyną odwołania, umowa ma zostać podpisana na przełomie II i III kw. br.

Zwolnienia z podatku dla inwestorów rozwijających nowoczesne technologie

Nieruchomości należą do miasta oraz Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej (miejskiej spółki zarządzającej m.in. lotniskiem w Gliwicach) i są przygotowywane z myślą o kolejnych inwestycjach

Ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej

Przy lotnisku w Gliwicach ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej. Zrekultywowano w nim blisko 22 ha terenów poprzemysłowych, urządzając ponad 10 ha terenów inwestycyjnych i budując ponad 5 km nowych dróg oraz infrastrukturę techniczną. W projekcie, którego koszt ostatecznie wyniósł 49 mln zł (przy dotacji 28 mln zł), założono ponowne zagospodarowanie poprzemysłowych i zdegradowanych terenów leżących na dawnym obszarze górniczym przy lotnisku.

Giełdy za oceanem ponownie w górę, główne indeksy z rekordami