Krowie Bagno i Orzeł Biały, czyli zwierzęta w nazwach kopalń

fot: Tomasz Rzeczycki

Szyb Bolko w Bytomiu jest ostatnim szybem górniczym pozostałym pod ZGH Orzeł Biały

fot: Tomasz Rzeczycki

W nazwach zakładów górniczych czy złóż kopalin spotkać można istny zwierzyniec krajowych gatunków ptaków i ssaków. Choć zdarzają się tu określenia podniosłe, to zazwyczaj ich geneza jest bardziej przyziemna.

Patriotyczną wymowę miała nazwa przedsiębiorstwa zajmującego się eksploatacją rud cynku i ołowiu w Piekarach Śląskich i Bytomiu. Były to Zakłady Górniczo-Hutnicze Orzeł Biały, w skład których wchodziła m. in. kopalnia Orzeł Biały. Istniało też złoże rudy o takiej samej nazwie. Ze względu na wyczerpywanie się zasobów, kopalnia została postawiona w stan likwidacji decyzją ministra hutnictwa i przemysłu maszynowego z 25 marca 1987 r. Wydobycie prowadzono do 1989 r. Ostatnim czynnym szybem pozostałym po ZGH Orzeł Biały jest szyb Bolko w Bytomiu, wykorzystywany jako pompownia wód dołowych.

Przez kilkadziesiąt lat w XX wieku wykorzystywane było liczące ponad 10 hektarów złoże piasku Psia Górka w Wieliczce. Tamtejszy piasek pozyskiwano w latach 1936-1984. Gdy w drugiej połowie XX wieku sąsiedniej wielickiej kopalni soli groziło niebezpieczeństwo zawalenia się kolejnych starych komór poeksploatacyjnych, piasek z Psiej Górki używano do celów podsadzkowych. Było go jednak zbyt mało w stosunku do potrzeb. Ponieważ jednak złoże Psia Górka nie miało przydatności technicznej do tych celów, gdyż nie spełniało wymogów, jego eksploatację zakończono w marcu 1984 r., a zasoby wybilansowano. Piasek do podsadzania pustek eksploatacyjnych w kopalni soli trzeba więc było przywozić z dalej położonych kopalń z okolic Jaworzna.

W krajowym bilansie ujęte zostały dwa złoża kopalin o nazwie Wilcza Góra. Jedno z nich znajduje się w gminie Brzesko w Małopolsce. Bardziej znane jest jednak to drugie w rejonie Złotoryi na Pogórzu Kaczawskim. Na terenie tamtejszej kopalni bazaltu ciekawostką jest jedyny w polskich Sudetach rezerwat przyrody Wilcza Góra, istniejący przez lata na terenie czynnego zakładu górniczego.

Tylko na pierwszy rzut oka może dziwić nazwa złoża Gęsia Wólka. Utworzono ją od nazwy wsi Gęsia Wólka, znajdującej się w gminie Kłoczew w województwie lubelskim. W tym samym województwie w gminie Urszulin znajdują się złoża torfu Krowie Bagno, oznaczone numerami rzymskimi od I do VIII. Nawiasem mówiąc, Krowie Bagno to też nazwa specjalnego obszaru ochrony siedlisk w sieci Natura 2000. Bo torf, w zależności od perspektywy patrzącego, może być traktowany albo jako paliwo, albo też jako składnik cennego przyrodniczo torfowiska.

Do miana najdziwniejszych nazw górniczych może pretendować kopalnia Białe Krowy w Strzeblowie, czyli w dzielnicy miasta Sobótka u podnóża Masywu Ślęży. Informacje o jej planowanym otwarciu podawała dolnośląska prasa w lipcu 1957 r. Tamtejsze złoże kwarcu ma podwójną nazwę: Sady albo Białe Krowy. Kopalnię prowadziły Strzeblowskie Kopalnie Surowców Mineralnych w Strzeblowie. Jak wynika z informacji udostępnionych przez Państwowy Instytut Geologiczny, wydobycie zakończono tam przed 1975 r., a złoże skreślono z bilansu w 2015 r. Były to kwarce żyłowe, zajmujące około 2,9 ha.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Motyka: Transformacja energetyczna w Polsce będzie czysto pragmatyczna

Polska nie będzie prowadziła transformacji energetycznej w sposób ideologiczny, to będzie czysto pragmatyczny proces - powiedział minister energii Miłosz Motyka.

Norweski projekt Orlenu z unijnym dofinansowaniem dla innowacyjnych technologii klimatycznych

Atlas – wspólna inicjatywa firm Orlen Upstream Norway, Aker BP i Höegh Evi – otrzyma 223 mln euro z Funduszu Innowacyjnego Unii Europejskiej. Wsparcie posłuży do uruchomienia sieci transportu i magazynowania dwutlenku węgla na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Atlas ma umożliwić zatłaczanie 6 mln ton CO2 rocznie, a jego uruchomienie planowane jest na 2031 rok.

Kopalni już nie ma, dokumenty są nadal potrzebne. Gdzie ich szukać?

Do emerytury brakuje zaświadczenia o zarobkach z kilku lat. W domowej teczce jest świadectwo pracy, ale kopalnia od dawna nie fedruje, a w dawnym biurowcu mieści się inna firma. Telefon do kadr nie odpowiada. W takiej sytuacji najważniejsze staje się ustalenie, kto przejął dokumenty. Zamknięcie zakładu nie oznacza przecież, że przestają być potrzebne. Dla byłego pracownika właśnie teraz mogą mieć największe znaczenie.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 92 - Arkadiusz Sułek | Prezes Chrobry S.A. Jak wygląda przejście z przemysłu do zbrojeniówki?

Arkadiusz Sułek, prezes Chrobry S.A., był gościem studia netTG.pl. W rozmowie o nowym funduszu wspierającym obronność, zainteresowaniu ze strony firm, w tym śląskich przechodzących z przemysłu do zbrojeniówki oraz o wsparciu dla samorządów, między innymi na budowę schronów.