Krótszy czas pracy to normalna praktyka w sytuacji kryzysu. Rozwiązanie to stosowano już w polskim górnictwie

fot: Maciej Dorosiński

Zarząd JSW nie przewiduje zwolnień i likwidacji któregokolwiek z zakładów

fot: Maciej Dorosiński

Pomysł skrócenia czasu pracy, na który zdecydowano się w Polskiej Grupie Górniczej, nie jest niczym nowym. Po tego typu rozwiązania w czasach kryzysowych sięgają firmy na całym świecie, aby w dłuższej perspektywie zapewnić sobie stabilność funkcjonowania i przygotować się na odbicie po kryzysie.

Co więcej, niektóre koncerny nawet całkowicie zamykają czasowo część swoich zakładów. Taką decyzję podjęła np. spółka ArcelorMittal Poland (AMP), która już w grudniu wygasiła wielki piec w swoim krakowskim oddziale. Decyzja była podyktowana przesłankami ekonomicznymi.

"Spółka nie zamierza zwalniać około 800 własnych pracowników zatrudnionych w części surowcowej. W sumie pracuje w niej około 1,1 tys. osób, ale 300 to pracownicy firm zewnętrznych. Część pracowników AMP będzie się zajmować konserwacją krakowskiego wielkiego pieca, część otrzymało propozycję pracy przy podobnej instalacji w hucie w Dąbrowie Górniczej, a niewielka część - jak ocenili przedstawiciele koncernu - otrzyma obniżone wynagrodzenie, tzw. postojowe" – informował wówczas koncern.

W marcu o podtrzymaniu takiego stanu rzeczy zdecydowano ze względu na pandemię koronawirusa.

"Decyzja o nieuruchamianiu instalacji w zakładanym wcześniej terminie - czyli w drugiej połowie marca - wynika z niepewności związanej z rozprzestrzenianiem się w Europie wirusa COVID-19 oraz z faktu, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak rozwinie się sytuacja. Widzimy, że część naszych klientów zamyka zakłady bądź ogranicza zamówienia" – poinformował AMP.

Jak już informowaliśmy w netTG.pl, decyzję o czasowym zamknięciu jednej ze swoich kopalń podjął w związku z pandemią koncern Vale – trzecia największa spółka górnicza na świecie. Na cztery tygodnie zamknęła jeden ze swoich zakładów – odkrywkową kopalnię Voisey's Bay w Kanadzie.

Skrócony do czterech dni tydzień pracy to rozwiązanie, które zastosowano już w polskim górnictwie. Podczas kryzysu w 2009 r. na taki krok zdecydowała się Jastrzębska Spółka Węglowa. Sytuacja ta trwała od maja do sierpnia, po czym spółka wróciła do normalnego funkcjonowania.

"Pierwsze symptomy ożywienia widoczne były już w końcu lipca, kiedy zarząd JSW zdecydował o doraźnym przywróceniu wydobycia węgla w sierpniowe piątki. Teraz uznano, że wzrost sprzedaży powinien mieć trwały charakter, stąd decyzja o stałym przywróceniu pięciodniowego tygodnia pracy – informowało wówczas JSW. Co ciekawe, ożywienie na rynku, które wówczas nastąpiło, sprawiło, że w krótkim czasie o ponad 30 proc. zmniejszyły się przykopalniane zwały w JSW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak zagospodarować potencjał zlikwidowanej kopalni? Mają na to pomysł

Nieczynne szyby kopalniane zostaną wykorzystane jako system poboru i zatłaczania wód

Większość Polaków chce wyjechać na wakacje latem

Wyjazd na wakacje w lecie planuje 79 proc. Polaków, a połowa z nich nie opuści kraju - wynika z badania Polskiej Organizacji Turystycznej i Travelist. Uczestnicy badania szacują, że koszt wyjazdu w tym roku na jedną osobę wyniesie od 1001 do 2000 zł.

Transformacja ciepłownictwa w kierunku niższych emisji, przy stabilnych cenach ciepła?

Zmniejszenie poziomu emisji dwutlenku węgla przez sektor ciepłownictwa przy zachowaniu bezpieczeństwa dostaw ciepła i akceptowalnych cen dla odbiorców - to główny cel projektu uchwały o strategii ciepłownictwa, którego założenia opublikowano we wtorek.

Znieśli zakaz budowy nowych elektrowni jądrowych

Szwajcarski parlament zatwierdził zniesienie zakazu budowy nowych elektrowni jądrowych, obowiązującego od 2017 r. Kraj reaguje na przewidywany wzrost zużycia energii elektrycznej i obawy o bezpieczeństwo dostaw, zwłaszcza w miesiącach zimowych. Nie podjęto jednak jeszcze decyzji w sprawie ewentualnej budowy nowych bloków.