Kręcimy brazylijski serial autostradowy

Mamy kolejną próbę ustawienia bramek na A4. Przetargi na dostosowanie trasy między Wrocławiem i Katowicami trwają ponad 11 lat. Właśnie ogłoszono kolejny.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) rozpisała przetarg na wybór firmy, która postawi bramki na autostradzie A4 między Wrocławiem i Katowicami.

— Podpisanie umowy jest planowane na marzec 2009 r. — informuje Artur Mruga- siewicz z biura prasowego GDDKiA.

A to oznacza, że kierowcy będą płacić na bramkach za przejazd trasą w 2011 r. O ile konkurs zostanie rozstrzygnięty, dziś bowiem już nikt nie jest w stanie szybko i precyzyjnie podać, ile dotychczas było przetargów na przystosowanie A4 do poboru opłat. Pewne jest jedno — toczą się ponad 11 lat - napisał \"Puls Biznesu\".

Pośpiech nie popłaca

W poprzednim konkursie — wartym 265 mln zł — najkorzystniejszą ofertę złożyło konsorcjum Strabag i Egis, ale werdykt zaskarżyło konsorcjum Alcatel/Thales, które proponowało cenę 341,57 mln zł. Przetarg został skasowany, bo zwycięskie konsorcjum chciało zrealizować kontrakt zbyt szybko — o dwa miesiące szybciej, niż przewidywały warunki specyfikacji!

Przetarg na bramki na A4 od lat budzi emocje i kierowców, i drogowców. Przy każdym skasowaniu przetargu przedstawiciele firm grzmią, że państwo traci gigantyczną kasę z myta, którą można było przeznaczyć na spłatę zobowiązań na sfinansowanie jej budowy czy inne projekty drogowe. Dyrekcja odparowuje ciosy, podkreślając, że firmy same sobie są winne, prowadząc licytację na protesty.
Pomarańczowy niemodny

Walka na protesty rozegrała się też na autostradzie A2 Konin — Stryków. Kilka miesięcy temu Stalexport i Polimex-Mostostal informowały o wygraniu tego konkursu, ale okazało się, że ich oferta — warta prawie 360 mln zł — została oprotestowana zarówno przez konsorcjum Alcatel/Thales, jak i Egis/Strabag. Po jej unieważnieniu dyrekcja musiała wybrać ofertę Alcatel/Thales z ceną 379 mln zł.

— Przyjmujemy werdykt z pokorą. Zastrzeżenia do naszej oferty dotyczyły m.in. koloru tablic zmiennej treści i temperatury, w jakiej mogą funkcjonować — informuje Paweł Szymaniak z Polimeksu-Mostostalu.

Zwycięskie konsorcjum poległo na tzw. elementach inteligentnych systemów transportowych. Znaki zmiennej treści na A2 mają informować kierowców o warunkach pogodowych czy o sytuacji na trasie. Konsorcjum Alcatelu z Thalesem złożyło jednak protest, uznając, że propozycja Stalexportu i Polimeksu nie spełnia wymogów prawnych i specyfikacyjnych. Poszło m.in. o zaproponowany przez polskie spółki pomarańczowy kolor, który nie może być stosowany w drogowych rozwiązaniach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej górniczej spółce poniedziałek 17 sierpnia będzie dniem wolnym od pracy

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy.

Górnicy z tej kopalni zepchnięci na margines i rozczarowani. „Czy uda się dotrwać do emerytury?”

LW Bogdanka ma coraz więcej trudności z konkurowaniem z dotowanym śląskim węglem

W przyszłym tygodniu cena litra benzyny bezołowiowej 95 spadnie o 85 gr, diesla o 70 gr

- W nadchodzącym tygodniu średnia cena detaliczna benzyny 95 spadnie do 6,41 zł/l - o 85 gr; benzyny 98 do 7,20 zł/l - o 88 gr, oleju napędowego do 7,37 zł/l - o 70 gr, a autogazu do 3,02 zł/l, czyli o 2 gr - wynika z piątkowej prognozy analityków biura Reflex.

Co z głową „Żyrafy” z Tauron Parku Śląskiego? Zdemontowano ją już ponad trzy lata temu

Rzeźba „Żyrafa” z Tauron Parku Śląskiego straciła swoją głowę ponad trzy lata temu i do dziś jej nie odzyskała. Rzeźba nadal jest w remoncie i ciągle nie wiadomo kiedy głowa wróci na swoje miejsce, bo problemem jest… szyja. - Firma, która wykonuje tą inwestycję kwestionuje nawet własną ekspertyzę, która mówi o konieczności wymiany szyi – mówi w rozmowie z netTG.pl prezes Tauron Parku Śląskiego Paweł Bilangowski.