Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 737.60 USD (+0.69%)

Srebro

86.41 USD (+8.12%)

Ropa naftowa

104.48 USD (+0.32%)

Gaz ziemny

2.90 USD (+4.80%)

Miedź

6.49 USD (+3.74%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 737.60 USD (+0.69%)

Srebro

86.41 USD (+8.12%)

Ropa naftowa

104.48 USD (+0.32%)

Gaz ziemny

2.90 USD (+4.80%)

Miedź

6.49 USD (+3.74%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Krążowniki i bombowce. Niezwykła pasja dyspozytora z ruchu Marcel

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

- Jako dzieciak przyglądałem się modelom żaglowców, które skleił ojciec. Nie dawało mi to spokoju, no to w końcu zacząłem próbować - wspomina Marcin Szebera.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

+13 Zobacz galerię

Galeria
(16 zdjęć)

Przygodę z modelarstwem rozpoczął w wieku siedmiu lat. Pasjonowały go wtedy samoloty. Gdy dorósł, swoje zainteresowania skupił na okrętach. Marcin Szebera, dyspozytor w ruchu Marcel kopalni ROW, to mistrz w modelarstwie na światową skalę.

Modele w postaci samolotów i okrętów wykonuje z kartonu. Posługuje się skalpelami chirurgicznymi i modelarskimi. Drobniejsze elementy w postaci radarów, poręczy, luf, dział przeciwlotniczych i lin formuje z drutu, blaszek oraz cieniutkich żyłek. Używa klejów polimerowych.

- Jako dzieciak przyglądałem się modelom żaglowców, które skleił ojciec. Nie dawało mi to spokoju, no to w końcu zacząłem próbować. Szło mi z tym nieźle. Jak skończyłem 12 lat, wystartowałem po raz pierwszy w zawodach modelarskich w Porąbce, osiągając pierwszy życiowy sukces, którym było zajęcie II miejsce za model amerykańskiego bombowca B-17 - wspomina

Latająca forteca

Maszyna ta, co ciekawe, powszechnie nazywana latającą fortecą, stanowiła niekwestionowaną ikonę amerykańskiego lotnictwa okresu II wojny światowej. Projekt B-17 powstał dzięki nowatorskiemu podejściu inżynierów z Boeinga pod kierunkiem E. Gifforda Emmonsa. Jak podają źródła, „latająca forteca” została wprowadzona do służby w United States Army Air Corps w połowie lat 30. Zyskała duże uznanie dzięki możliwości przeprowadzania długodystansowych lotów i znaczącego ładunku bombowego.

- Od lotnictwa zaczynałem, to znaczy od modeli samolotów, ale z czasem zainteresowałem się bardziej modelami okrętów. Okręt to jest taka górna półka modelarstwa ze względu na wymiary modeli, ogromną często liczbę części, które się na nie składają. Udało mi się skleić japoński krążownik Sendai. To była robota, która ciągnęła się jedenaście lat, ale w sumie, jakbym policzył, to takie dwa i pół roku intensywnej pracy kosztował mnie ten model - opowiada dalej.

Sendai był japońskim lekkim krążownikiem, pod którego stępkę położono w 1922 r. Zwodowano go w październiku 1923 r. Do służby w Japońskiej Cesarskiej Marynarce Wojennej wprowadzony został ostatecznie w kwietniu 1924 r. Krążowniki tego typu projektowane były jako przewodniki flotylli niszczycieli.

Swoje modele Marcin Szebera wykonuje z kartonu. Bazą są dla niego gotowe, wydrukowane modele, które uzupełnia o dalsze szczegóły podpatrzone na zdjęciach i planach, które zdobywa we własnym zakresie. Wykonanych modeli nie maluje farbami, jak robią to inni modelarze.

- Pojawia się dodatkowa trudność, ponieważ na niepomalowanym materiale o wiele łatwiej dostrzec wszelkie niedociągnięcia danej pracy. I to one mogą zaważyć na ostatecznej ocenie sędziowskiej. Oczywiście do modelowania trzeba mieć nieziemską cierpliwość. To nie jest zajęcie dla osoby porywczej. Od czasu do czasu coś się nie uda i trzeba zaczynać od nowa. Umiejętność skupienia się i trzymania nerwów na wodzy jest pożądana - przekonuje.

Modelarze do klejenia swych prac wykorzystują najczęściej karton o grubości 0,2 mm. Istotne jest też, aby ostrze wykorzystywane przez modelarza do cięcia kartonu było ostre. Łatwo bowiem postrzępić krawędzie kartonu. Technika wycinania kolejnych elementów całości modelu to już sprawa indywidualna i wymaga dopracowania przez każdego modelarza.

Największy sukces Marcin Szebera święcił w 2016 r. Jeszcze jako sztygar zmianowy zakwalifikował się na Mistrzostwa Świata w Modelarstwie Kartonowym w Królewcu. Zwycięską pracą okazał się model japońskiego pancernika Fuco z okresu II wojny światowej. Jak podają eksperci z Magnum X, dwa okręty typu Fuco z generacji pancerników budowanych od 1906 r. do 1922 r. (Fuco i Yamashiro) były pierwszymi okrętami liniowymi nowej generacji, zbudowanymi dla Cesarskiej Floty Japonii. Z chwilą wejścia do linii należały do największych i najlepiej uzbrojonych pancerników na świecie.

- Pracowałem nad nim półtora roku, poświęcając dziesięć godzin dziennie. Bardzo się cieszę ze zdobytego tytułu - wspomina modelarz.

Sam model jest przepiękny, najmniejsze elementy, takie jak barierki czy działa, mierzą zaledwie 2-3 mm. Wyrzutnie torped mają 3 cm, działka po 5 mm.

- Wiernie je odwzorowałem - zachwala.

Nie tylko statki i samoloty

- Zanim się człowiek za taki model weźmie, należy zebrać dane historyczne, szperać w materiałach źródłowych, planach konstruktorskich, nierzadko za granicą. Drugi etap to poszukiwanie po świecie dystrybutora gotowego dostarczyć konkretny model w częściach albo zabrać się samemu za wycinanie i klejenie. Sama praca nad modelem o długości niewiele ponad metr trwa zwykle od roku do dwóch lub nawet trzech lat. Zaczyna się od postawienia bazy, czyli szkieletu, na którym przykleja się poszycie okrętu, burty, pokład, nadbudówki, działa i wieże - przyznał po powrocie z Królewca.

Sędziowanie to kolejny problem wszystkich modelarzy startujących w zawodach. Cechuje ich niesamowita dokładność w ocenach poszczególnych modeli.

- Lupa i latarka to ich dwa narzędzia. Potrafią dostrzec najdrobniejsze niuanse. Składając konkretny model, trzeba zachować precyzję i dokładność. Wiadomo, że konkretne okręty przechodziły remonty. O tym należy pamiętać, jeśli nie chce się odpaść z walki o podium. Zaczyna się od sprawdzania geometrii modelu, czy jest prosty, czy zgadzają się detale i jak jest sklejony. Trzeba się gęsto tłumaczyć. Trochę przypomina to poważny egzamin - opowiada o swym hobby.

Kilka lat temu na Mistrzostwach Polski w Oleśnicy sędziemu nie spodobała się grubość linki, której użył w jednym z modeli. Miała 0,1 mm.

- Trzeba było ją wymienić na grubość 0,01 mm i zadowolić się srebrnym medalem - wspomina.

Największe perypetie towarzyszą pakowaniu poszczególnych modeli przed wyjazdem na konkursy. Pakuje się je w coś, co przypomina swym wyglądem i kształtem akwaria na rybki.

- Najlepszym środkiem lokomocji jest własny samochód, lecz i tak wiezie się model z duszą na ramieniu - zwraca uwagę Marcin.

Trudno w to uwierzyć, ale w przerwie pomiędzy klejeniem kolejnych modeli okrętów dla mistrza z Rybnika najlepszym odreagowaniem jest… sklejanie modeli budowli architektonicznych. Ten rodzaj modelarstwa staje się coraz bardziej popularny w Polsce i na świecie. Dzieli się na przemysłowe, sakralne i historyczne. To ostatnie pociąga Marcina najbardziej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prezydent podpisał nowelę umożliwiającą pożyczki z ARP dla JSW i Azotów

Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o systemie instytucji rozwoju, której celem jest umożliwienie Agencji Rozwoju Przemysłu udzielania pożyczek przedsiębiorstwom górniczym i innym spółkom o istotnym znaczeniu dla gospodarki, w tym JSW i Azotom.

Na Bałtyku rozpoczęto instalację fundamentów turbin na farmie wiatrowej Baltica 2

Na Morzu Bałtyckim rozpoczęto instalację monopali pod turbiny morskiej farmy wiatrowej Baltica 2 - poinformowali w poniedziałek w Gdańsku przedstawiciele PGE i Orsted. Zainstalowanych zostanie 111 monopali - pod 107 turbin wiatrowych i cztery morskie stacje elektroenergetyczne.

Związkowcy chcieli oddać petycję w sprawie Zielonego Ładu, nikogo nie zastali. „Tak pracują wybrańcy narodu”

W poniedziałek, 11 maja, przedstawiciele związków zawodowych odwiedzili biura senatorów ze Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego. Związkowcy chcieli przekonać w ten sposób parlamentarzystów do poparcia prezydenckiego wniosku dotyczącego przeprowadzenia ogólnokrajowego referendum w sprawie Zielonego Ładu. - To referendum nie dotyczy tylko Śląska. Ono tak naprawdę dotyczy całej Polski, wszystkich Polaków, bo to, jak się ono zakończy, będzie miało wpływ na przyszłość naszą, naszych dzieci i naszych wnuków - przekonywał w Katowicach Rafał Jedwabny, szef WZZ Sierpnia 80 w PGG.

Elastyczność i wolność w sercu nowoczesnego miasta – czy mieszkania na wynajem w abonamencie to dobry pomysł?

Współczesny styl życia w dynamicznym otoczeniu wymaga od nas niezwykłej mobilności oraz umiejętności szybkiego adaptowania się do ciągle zmieniających się warunków rynkowych. Coraz więcej osób rezygnuje z tradycyjnych zobowiązań na rzecz rozwiązań, które pozwalają zachować pełną niezależność bez konieczności wiązania się długoletnimi kredytami hipotecznymi. Wybór odpowiedniego miejsca do życia staje się zatem deklaracją naszych priorytetów, gdzie komfort oraz bliskość centrum grają zazwyczaj pierwsze i najważniejsze skrzypce w codziennym grafiku.