Kraków: zaproponowali obniżkę stawek za wywóz śmieci

O średnio 16 proc. radni PO chcą obniżyć opłaty za wywóz śmieci w Krakowie. Nowe stawki weszłyby w życie od 1 stycznia, ale mieszkańcy będą musieli ponownie złożyć tzw. deklaracje śmieciowe. Decyzja w sprawie opłat zapadnie na początku listopada.

- Zaproponowaliśmy największą obniżkę dla tych mieszkańców, którzy w lipcu najbardziej odczuli wprowadzenie nowych stawek. Obniżki wynoszą od 23 proc. w budynkach wielorodzinnych, gdzie opłaty naliczane są od osoby, do 11 proc. w budynkach jednorodzinnych - mówił w środę podczas sesji Rady Miasta Krakowa radny PO Dominik Jaśkowiec.

- Wiemy, że obniżka nie rozwiąże wszystkich problemów, ale nie chcemy przed planowaną nowelizacją ustawy wprowadzać w systemie więcej zmian i rewolucji, która mieszkańcom nie jest potrzebna. Ale jeżeli mamy możliwość zmniejszenia opłat, to to robimy - dodał Jaśkowiec.

PO złożyła projekt uchwały o obniżce opłat, argumentując, że po rozstrzygnięciu przetargów związanych z obsługą systemu gospodarowania odpadami komunalnymi koszty tej obsługi okazały się o ok. 25 mln zł niższe niż pierwotnie szacowano.

Zdaniem radnych PiS obniżki powinny być jeszcze większe, bo opłaty obowiązujące w Krakowie są porównywalne ze stawkami w Berlinie czy Wiedniu. - To prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, a nie klub PO powinien przedstawić radnym stosowne wyliczenia i propozycję obniżki opłat - mówił radny PiS Stanisław Rachwał. - Ustawa nie wskazuje, kto ma inicjatywę uchwałodawczą w tej sprawie. Może to być projekt radnych albo prezydenta - odpowiedział na to radny Jaśkowiec.

Część radnych m.in. z klubu Przyjazny Kraków wskazywała, że system jest nieefektywny i nieszczelny, dlatego najpierw potrzebne są zmiany m.in. w regulaminie wywozu odpadów, oszacowanie skutków finansowych takich zmian, a dopiero potem obniżka opłat. - Może się okazać, że w przyszłym roku będziemy musieli opłaty podwyższać i co wtedy powiemy mieszkańcom - mówił radny Sławomir Pietrzyk (Przyjazny Kraków).

Przewodniczący Rady Miasta Krakowa Bogusław Kośmider (PO) przypomniał, że w czerwcu wybrano w przetargu firmy wywożące odpady tylko na rok, za kilka miesięcy będzie ogłaszany kolejny przetarg i warto "skonsumować" oszczędności, które już udało się uzyskać.

W Krakowie w zabudowie jednorodzinnej stawka dla gospodarstwa domowego jednoosobowego za odbiór odpadów segregowanych wynosi miesięcznie 32,50 zł, dla gospodarstwa dwuosobowego 44,50 zł, a dla czteroosobowego 62,50 zł. Po obniżkach byłoby to odpowiednio: 29 zł, 40 zł i 56 zł miesięcznie. Mieszkańcy budynków wielorodzinnych, którzy za wywóz odpadów segregowanych płacą obecnie w gospodarstwie jednoosobowym 19,5 zł, według nowych stawek płaciliby 15 zł.

Prezes zarządzającego systemem gospodarowania odpadami krakowskiego MPO Henryk Kultys mówił, że funkcjonowanie nowego systemu będzie można ocenić najwcześniej po roku. Jak podkreślał w Berlinie nie jest taniej niż w Krakowie. - Warunków świadczenia usług, które zostały określone w przetargach, nie można w tej chwili zmienić. Będzie to możliwe dopiero w nowym przetargu - mówił prezes Kultys. Jak dodał koszty funkcjonowania systemu, które obecnie wynoszą 155,2 mln zł, po obniżce stawek będą się bilansować.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Koszt obniżki akcyzy i VAT na paliwa to ponad 5,36 mld zł

Koszt obniżki VAT na paliwa silnikowe to ponad 3,2 mld zł, a redukcja stawek akcyzy oznacza spadek dochodów budżetu o 2,1 mld zł - podano w ocenie skutków regulacji, dołączonej do projektu rozporządzeń ministra finansów. W piątek zostały opublikowane rozporządzenia obniżające stawkę podatku od towarów i usług oraz akcyzy. 

Od wieży w koronach drzew po „Śląskie Smaki”. Dyplomy marszałka za zasługi dla rozwoju turystyki

W Bielskim Centrum Kultury odbyły się wojewódzkie obchody Światowego Dnia Turystyki, podczas których wręczono Dyplomy Marszałka Województwa Śląskiego za zasługi dla rozwoju turystyki w 2026 roku. Wyróżnienia trafiły do osób i instytucji, które promują lokalne atrakcje i budują turystyczną markę regionu.

Budynek po kopalni Rozbark w Bytomiu odzyskuje blask. Trwa remont willi dyrektora

Budynek, w którym jeszcze kilkadziesiąt urzędował dyrektor kopalni Rozbark przechodzi metamorfozę. 

W Politechnice Śląskiej zabrzmiało Gaudeamus

Prof. dr hab. inż. Marek Pawełczyk, rektor Politechniki Śląskiej: - Przyszłość nie jest miejscem, do którego kiedyś dotrzemy. Przyszłość jest czymś, co wspólnie tworzymy. Dla uniwersytetu technicznego to stwierdzenie ma znaczenie szczególne.