Kraków: śmieci zamienią się w prąd?

Kraków walczy o to, by spalanie śmieci zostało uznane za odnawialne źródło energii - informuje "Dziennik Polski".

Od półtora roku Ministerstwo Gospodarki pracuje nad projektem ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE). Na razie nie ma w nim zapisu, że termiczna utylizacja odpadów to jedno z takich źródeł. Jest to tym dziwniejsze, że obecne przepisy, obowiązujące do 2014 r., uznają spalanie biomasy jako OZE.

Według Jakuba Batora, wiceprezesa Krakowskiego Holdingu Komunalnego, który odpowiada za budowę spalarni odpadów w Krakowie, uznanie termicznej utylizacji odpadów za odnawialne źródło pozwalałoby Polsce szybko spełnić warunek, aby OZE stanowiły 15 proc. wszystkich źródeł pozyskiwania energii. Obecnie ten wskaźnik wynosi 10,5 proc.

Piotr Czopek z Ministerstwa Gospodarki zapewnia, że w ustawie o OZE znajdzie się zapis, że energia uzyskiwana z biomasy to odnawialne źródło, ale tylko wtedy, gdy spalana będzie frakcja biodegradowalna.

Teoretycznie już teraz 42 proc. ciepła powstającego ze spalania zmieszanych odpadów może być uznane za OZE, ale w Polsce ciepło produkuje tylko spalarnia śmieci w Warszawie, a i tak nie otrzymała odpowiedniego certyfikatu. Przepisy w tym zakresie wygasają z końcem 2014 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.