Kraków: nowe procedury informowania o awariach w hucie

1327922941 mittal krakow

fot: AMP

Mimo trudnej sytuacji w hutnictwie koncern inwestuje w rozwój swoich oddziałów...

fot: AMP

Przedstawiciele miasta i Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska chcą, by ArcelorMittal Poland - mimo, że nie jest zobowiązany do tego przepisami - informował Centrum Zarządzania Kryzysowego o każdej awarii w krakowskiej hucie. W ciągu dwóch miesięcy mają zostać opracowane szczegółowe procedury.

Pod koniec kwietnia media - Onet i RMF FM - ujawniły raport WIOŚ, z którego wynika, że z powodu tzw. sytuacji awaryjnych w hucie ArcelorMittal do atmosfery przedostało się w ostatnim roku blisko pięć tysięcy kilogramów pyłów. W środę (11 maja) wojewódzki inspektor ochrony środowiska Paweł Ciećko przedstawił radnym informację o tych awariach.

Jak mówił ArcelorMittal w Krakowie eksploatuje 13 instalacji wymagających tzw. pozwolenia zintegrowanego w tym: 7 instalacji tzw. "hutniczych", jedną instalację energetyczna, trzy składowiska odpadów oraz dwie instalacje do oczyszczania ścieków.

- ArcelorMittal Poland wypełnia wszystkie wymogi ustawowe, jeśli chodzi o informowanie o zdarzeniach awaryjnych. W 2015 doszło tam do 15 takich zdarzeń, które nie wyczerpały definicji poważnej awarii przemysłowej - mówił Ciećko. - Nie stwierdzono przekroczenia poziomów alarmowych na stacjach monitoringowych spowodowanych tymi zdarzeniami.

Wojewódzki inspektor ochrony środowiska zapewnił, że każdy podmiot gospodarczy, także ArcelorMittal, podczas kontroli jest traktowany tak samo surowo. O awarii instalacji spółka jest zobowiązana informować WIOŚ i straż pożarną.

- Ale biorąc pod uwagę oczekiwania mieszkańców i Rady Miasta Krakowa zaproponowałem kierownictwu ArcelorMittal, zastanowienie się nad fakultatywnym, dobrowolnym monitoringiem, który pozwoliłby informować mieszkańców o każdym zdarzeniu awaryjnym - mówił dziennikarzom Ciećko.

Zastrzegł, że Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska nie stanowi prawa, tylko je egzekwuje.

- Jesteśmy na dobrej drodze, żeby ustalić takie procedury - wyjaśnił.

Dodał, że chciałby, aby wszystkie zakłady dużego ryzyka awarii przemysłowej, poddały się takiej procedurze.

Dwa tygodnie temu radni przyjęli rezolucję, w której domagają się od ArcelorMittal m.in. informacji na temat działań, jakie spółka zamierza podjąć, by w przyszłości nie dochodziło do takich awarii i upubliczniania w Internecie wyników pomiarów emisji zanieczyszczeń powietrza dla instalacji działających w krakowskiej hucie. Do Sejmu i Senatu krakowscy radni zaapelowali o takie zapisy w prawie, by obiekty posiadające tzw. pozwolenie zintegrowane czyli zakłady przemysłowe prowadzące spalanie, zostały zobowiązane do publicznego udostępniania na bieżąco monitoringu zanieczyszczeń. Jak argumentowali "sprawa zanieczyszczeń jest sprawą wszystkich mieszkańców i mają oni prawo do informacji".

Jak poinformowała PAP rzecznik prasowy ArcelorMittal Poland Sylwia Winiarek w zeszłym roku w krakowskiej hucie wystąpiło kilka zdarzeń, wynikających przede wszystkim z awarii falownika w koksowni, która skutkowała niezorganizowaną emisją gazu koksowniczego do atmosfery i do kilku przypadków niezorganizowanej emisji pyłu ze stalowni. Według służb ochrony środowiska nie stanowiły one bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.