Kraków: MPEC rozbuduje sieć, by ograniczyć palenie węglem

fot: Andrzej Bęben/ARC

"Bez radykalnych decyzji dotyczących paliw stałych, nie osiągniemy wymaganych standardów jakości powietrza"- napisał prezydent Krakowa w liście

fot: Andrzej Bęben/ARC

Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Krakowie opracowało koncepcję rozbudowy sieci ciepłowniczej w ścisłym centrum miasta. Jej realizacja pozwoliłaby na zlikwidowanie prawie wszystkich pieców węglowych, które wciąż funkcjonują w tej części miasta.

Jak poinformował we wtorek (22 kwietnia) dziennikarzy zastępca prezydenta Krakowa Tadeusz Trzmiel, zgodnie z zakończonym pierwszym etapem inwentaryzacji palenisk opalanych węglem, która objęła centrum Krakowa (Stare Miasto, część zachodnią Grzegórzek i część północno-wschodnią Dębnik), znajduje się tam blisko 5,9 tys. czynnych pieców węglowych w ponad tysiącu budynków.

Obszar ten - zaznaczył Trzmiel - należy do najbardziej zanieczyszczonych pyłem zawieszonym PM10 i PM2,5. Za jego wytwarzanie odpowiadają w znacznym stopniu domowe paleniska na paliwa stałe.

- Dlatego dla tego obszaru w pierwszym rzędzie przygotowano koncepcję rozwoju miejskiej sieci ogrzewania i ciepłej wody - podkreślił zastępca prezydenta.

Według prezes krakowskiego MPEC Zdzisławy Głód inwestycja zakłada uzupełnienie obecnie istniejącej sieci ciepłowniczej o 21 nowych odgałęzień, które sięgałyby do budynków w centrum Krakowa. Wymaga to wybudowania prawie 26 km nowej sieci ciepłowniczej, wymienienia i powiększenia średnicy ponad 6 km ciepłociągów oraz wybudowania 9 km przyłączy do nieruchomości. W sumie prace te kosztowałyby prawie 175 mln zł i zajęły 3-4 lata. Pozwoliłoby to na likwidację prawie 5,3 tys. pieców węglowych znajdujących się w tym obszarze miasta.

- Warunkiem koniecznym do rozbudowy sieci cieplnej i podłączenia do niej budynków pozostaje zawsze zgoda właścicieli i zarządców na takie podłączenie - zaznaczyła Głód.

Jak przyznała, na razie zainteresowanie właścicieli i zarządców nieruchomości takim sposobem ogrzewania nie jest zbyt duże. Na początku tego roku MPEC wysłał oferty w sprawie przyłączenia do sieci cieplnej do właścicieli i zarządców 126 budynków znajdujących się w jej zasięgu. Do tej pory otrzymano kilkanaście odpowiedzi.

Władze miasta podkreślają, że osoby chcące przejść na ekologiczne sposoby ogrzewania mieszkań mogą skorzystać z miejskiego programu likwidacji niskiej emisji, w ramach którego przeznaczane są pieniądze m.in. na likwidację pieców węglowych.

Mieszkańcy Krakowa likwidujący piece węglowe mogą skorzystać z dopłat zarówno do oferty MPEC, jak i dostawców innych nośników energii: gazu ziemnego czy prądu, a tam, gdzie są możliwości techniczne, także odnawialnych źródeł energii, jak pompy ciepła czy panele słoneczne.

Wiceprezydent Trzmiel zapowiedział, że w tym roku władze Krakowa zamierzają przeznaczyć około 43 mln zł na dofinansowanie wymiany w domach i mieszkaniach pieców węglowych na bardziej ekologiczne rozwiązania grzewcze. Nabór wniosków o przyznanie dotacji trwa od stycznia. Do tej pory wpłynęło ponad 1,4 tysiąca wniosków na łączną kwotę 33,7 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bolesta: Polska przeciw przesunięciu do unijnej kasy części środków z ETS

W ramach proponowanej reformy EU ETS Polska nie zgodzi się, aby część przychodów ze sprzedaży uprawnień do emisji trafiało do unijnego budżetu - powiedział PAP wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta. Dodał, że rząd będzie zabiegał o wolniejsze wycofywanie z rynku uprawnień do emisji CO2.

Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach

Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.

Czy osoby, które odchodzą z górnictwa znajdą pracę? Ekspert: Jestem optymistą

Czy i w jakich branżach mogą znaleźć zatrudnienie osoby, które w najbliższych latach odejdą z górnictwa? Czy grożą nam społeczne problemy, które wywołała transformacja końca lat 90.? O tym w rozmowie z netTG.pl mówił prof. Robert Krzysztofik, geograf społeczno-ekonomiczny z Uniwersytetu Śląskiego.

Polska z jedną z najniższych długości życia zawodowego w UE

W 2025 r. osoba, która ukończyła w Polsce 15. rok życia, będzie obecna na rynku pracy przez 36 lat - wynika z danych przytoczonych przez Polski Instytut Ekonomiczny. To 7. najniższa długość życia zawodowego w Unii Europejskiej.