Kraków: chcą pieniędzy na walkę ze smogiem

fot: Andrzej Bęben/ARC

"Bez radykalnych decyzji dotyczących paliw stałych, nie osiągniemy wymaganych standardów jakości powietrza"- napisał prezydent Krakowa w liście

fot: Andrzej Bęben/ARC

Ponad 130 mln zł zamierza pozyskać Kraków ze źródeł zewnętrznych na program walki ze smogiem w najbliższych pięciu latach. Planowane jest też zwiększenie wydatków na ten cel z budżetu miasta.

Jak poinformował Jan Machowski z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa, podczas poniedziałkowego (4 lutego) spotkania, którego gospodarzem był przewodniczący Rady Miasta Bogusław Kośmider ustalono, że Kraków wystąpi z wnioskiem do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o 70 mln zł z programu priorytetowego dot. likwidacji niskiej emisji. Z tej kwoty 10 mln zł ma być wykorzystane jeszcze w tym roku. Pozostałe 60 mln zł zostanie spożytkowane do roku 2018.

Miasto zwróci się również z wnioskiem do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o 50 mln zł (do 2018 r.), z czego 10 mln przeznaczone zostanie na działania zmierzające do likwidacji niskiej emisji jeszcze w 2013 roku.

Miasto zamierza współpracować z WFOŚiGW oraz NFOŚiGW w zakresie działań termomodernizacyjnych w Krakowie oraz wymiany taboru komunikacyjnego na bardziej ekonomiczny, a także w kwestii montażu w Krakowie dwóch dodatkowych stacji monitorujących stan powietrza.

Jak zapowiadają władze miasta, wszystkie te posunięcia mają najbliższych pięciu latach doprowadzić do przyspieszenia działań antysmogowych i obniżenia zanieczyszczenia powietrza w Krakowie do dopuszczalnych norm.

Głównymi przyczynami pogarszającego się w mieście powietrza w sezonie grzewczym jest używanie paliw stałych oraz palenie odpadów w piecach domowych. W tym czasie normy zanieczyszczenia powietrza tzw. pyłem zawieszonym są przekraczane wielokrotnie.

Tzw. pył zawieszony to mieszanina cząstek stałych i ciekłych. Zawiera drobinki węgla (sadzy) oraz substancje lotne: siarczany, azotany, chlorki, a także substancje toksyczne: wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, dioksyny i furany.

Zanieczyszczenie powietrza pyłem zawieszonym niekorzystnie wpływa na układ oddechowy. Dolegliwości mogą się pogłębiać szczególnie u osób cierpiących na astmę i inne schorzenia dróg oddechowych. Częstymi objawami są stany zapalne, podrażnienia błon śluzowych oka, nosa i gardła.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.