Kraków: 2400 m podziemnej trasy...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Bezpieczne poruszanie się w tunelu pod katowickim Rondem zapewnia m.in. 28 wentylatorów, 24 kamery wewnątrz i 10 na zewnątrz oraz nowoczesna sygnalizacja przeciwpożarowa

fot: Andrzej Bęben/ARC

Jest realna szansa budowy w Krakowie najdłuższego tunelu drogowego w Polsce. Zostałby on przebity pod korytem Rudawy i Wzgórzem bł. Bronisławy, na którym znajduje się kopiec Kościuszki - informuje "Dziennik Polski".

Wprawdzie za gminne pieniądze uda się to dopiero w latach 2022-2032, ale współpraca z państwową spółką Polskie Inwestycje Rozwojowe (PIR) może przyspieszyć sprawę nawet o 10 lat.

Plan tunelowego giganta (2400 metrów długości) stanowi część większej inwestycji, czyli tzw. Trasy Zwierzynieckiej. Wraz z trasami Pychowicką i Łagiewnicką ma ona uzupełnić brakujące odcinki trzeciej obwodnicy miasta.

Choć koszty budowy trzech wspomnianych tras szacuje się na astronomiczną jak na krakowskie warunki kwotę ok. 3 mld zł, pojawiła się możliwość współpracy gminy z PIR-em i prywatnym partnerem. W poniedziałek (4 sierpnia) w magistracie rozmawiał o tym prezydent Jacek Majchrowski i Mariusz Grendowicz, prezes PIR.

Gdyby porozumienie podpisano w ciągu trzech miesięcy, to wszystkie formalności (powołanie spółki, wybór prywatnego inwestora, pozwolenia) można by załatwić w 18 miesięcy. Budowa Trasy Łagiewnickiej rozpoczęłaby się na początku 2016 r., a zakończyła w latach 2017-18. Pozostałe dwie trasy, w tym tunel, powstałyby w latach 2017-2021.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

90 proc. kontroli wykazuje błędy. ZUS podsumował wyniki

Od stycznia do sierpnia 2026 roku kontrolerzy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych stwierdzili nieprawidłowości w ponad 90 proc. przeprowadzonych kontroli.

Kolej ma szansę wrócić do Piekar Śląskich. Na pociąg z Bierunia do Oświęcimia na razie nie ma pieniędzy

Odbudowa linii kolejowej nr 145 otworzy drogę do powrotu przewozów pasażerskich w Piekarach Śląskich, z kolei na połączenie z Bierunia do Oświęcimia nie ma obecnie zabezpieczonego finansowania - wynika z odpowiedzi Ministerstwa Infrastruktury na interpelacje posła Łukasza Ściebiorowskiego.

Drony nad kopalniami. Co się dzieje?

Bezzałogowce dobrze służą górnictwu. Na podstawie danych, które rejestrują, powstają projekty lokalizacji przyszłych inwestycji, analizy oddziaływania wydobycia na otoczenie, wizualne oceny zmian przestrzennych, jak również oceny szkód spowodowanych ruchem zakładu górniczego.

Niezależność, a nie drogi import. Węgiel i gaz to jedyny rozsądny wybór dla Polski

Prof. inż. Stanisław Tokarski: Uważam, że do 2035 r. nic takiego nie stanie się w krajowym systemie energetycznym, żebyśmy mogli zrezygnować ze źródeł kopalnych, jako paliw bilansujących system.