Krajowa izba Odwoławcza działa w wyjątkowym trybie

fot: Maciej Dorosiński

- Prawo zamówień publicznych jest materią bardzo żywą i cały czas ewoluuje - stwierdza wiceprezes UZP Hubert Nowak

fot: Maciej Dorosiński

Postępowania trwają, ale łatwo je zablokować, bo Krajowa Izba Odwoławcza zawiesiła rozpatrywanie odwołań. W dodatku wirus miesza w planach zamawiających - czytamy we wtorkowym, 7 kwietnia, wydaniu "Pulsu Biznesu".

Jak podaje gazeta, w związku z epidemią od połowy marca Krajowa Izba Odwoławcza działa w wyjątkowym trybie - nie rozpatruje odwołań wykonawców.

"Odrzuca je, jeśli zawierają błędy formalne lub w szczególnych przypadkach zgadza się na podpisanie umowy przed rozpatrzeniem odwołania" - zaznacza "PB".

"Już od 12 marca dostawaliśmy pisma od pełnomocników, że nie chcą stawić się na rozprawach w KIO ze względu na bezpieczeństwo - własne i klientów. Podobnie jak cały system sądowniczy nie jesteśmy w stanie zapewnić pełnego bezpieczeństwa stronom, pełnomocnikom, członkom KIO i pracownikom urzędu. Zawieszenie jawnych rozpraw stało się więc koniecznością" - wyjaśnia w rozmowie z gazetą Hubert Nowak, prezes Urzędu Zamówień Publicznych.

Zaznacza, że nie była to decyzja łatwa.

"Rozważaliśmy różne możliwości, np. rozpatrywanie odwołań tylko pisemnie (wówczas strony nie mogłyby się wypowiadać - red.), a także prowadzenie rozpraw zdalnych, czego jednak nie jesteśmy w stanie zapewnić. Mamy plan cyfryzacji urzędu i KIO, ale jest on rozpisany na lata i wymaga ogromnych nakładów finansowych" - dodaje prezes.

Gazeta wskazuje, że kumulacja odwołań rodzi obawę, że po zakończeniu epidemii sporo czasu zajmie odblokowanie postępowań. Szef UZP zapewnia jednak, że tak nie będzie.

"Kiedy sytuacja się unormuje, Krajowa Izba Odwoławcza będzie pracować, aby możliwie jak najszybciej rozpatrzyć wszystkie odwołania. Jako urząd zrobimy wszystko, co niezbędne, aby nadrobić zaległości. Przewidujemy trzy rozprawy dziennie w każdej z naszych siedmiu sal, dzięki czemu w okresie dwóch, trzech tygodni będziemy w stanie unormować sytuację" - mówi gazecie Nowak.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.