Kraje OPEC+ nie zdołały zmienić trendu spadkowego

fot: ARC

Cena ropy naftowej, która spadała od połowy 2014 r., zaczęła odbijać przed połową lutego

fot: ARC

We wtorek, 14 marca, ropa na rynkach nadal traci. Spadki są jednak w granicach pół procent. Trendu spadkowego nie zdołały zmienić kraje OPEC+, zapowiadając ograniczenie wydobycia, ani możliwe zmniejszenie produkcji ropy w państwach spoza kartelu.

We wtorek w południe ropa Brent traciła kilkanaście setnych procent z ceną poniżej 32 dol. za baryłkę. W przypadku amerykańskiej WTI spadek notowań przekraczał pół procent, baryłka była notowana niewiele powyżej 22 dol.

Trend spadkowy na rynku miały odwrócić czwartkowa konferencja państwo OPEC+ oraz piątkowe dyskusje grupy G20. O ile OPEC+ zapowiedział konkretne cięcia produkcji, chociaż przy sprzeciwie Meksyku, to zobowiązania członków G20 były znacząco mniej sprecyzowane.

Jak wskazuje analityczka DM BOŚ Dorota Sierakowska, producenci ropy naftowej spoza OPEC+, a wśród nich USA oraz Kanada, nie zobowiązali się bowiem bezpośrednio do cięć produkcji narzuconych odgórnie. W zamian, podkreślili oni, że lokalne spółki naftowe będą znacząco ograniczać wydobycie ropy - w rezultacie, cięcia produkcji w krajach spoza OPEC+ mają wynieść łącznie około 3,7 mln baryłek dziennie.

Dodatkowo padły zapewnienia o zamiarze zakupów surowca w celu powiększenia rezerw. Zakupy te w najbliższych miesiącach mają sięgnąć łącznie poziomu 200 mln baryłek. Ta liczba, chociaż na pierwszy rzut oka wydaje się duża, nie zrobiła jednak wrażenia na inwestorach - jest ona bowiem równoważna z około dwoma dniami globalnej produkcji ropy - podkreśliła Sierakowska.

Tymczasem amerykańska Energy Information Administration (EIA) podała, że kwiecień 2020 r. będzie rekordowy o ile chodzi o spadek wydobycia ropy z łupków w USA. Analitycy przypominają, że w ostatnich latach to sektor łupkowy był głównym motorem wzrostu produkcji ropy naftowej w USA i jego rozwój sprawił, że Stany Zjednoczone osiągnęły status największego producenta ropy naftowej na świecie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.