Środowisko: Kozy i owce jako ekologiczne kosiarki w Jurajskich Parkach Krajobrazowych

fot: Krystian Krawczyk

I tego lata wśród skał Jury Częstochowsko-Krakowskiej będzie można spotkać ekologiczne kosiarki - owce i kozy

fot: Krystian Krawczyk

Kozy i owce będą się paść przez całe lato na wybranych obszarach Jurajskich Parków Krajobrazowych w Małopolsce, w tym popularnej podkrakowskiej Dolinie Będkowskiej i Wąwozie Bolechowickim. Zwierzęta, działając jak ekologiczne kosiarki, będą utrzymywać cenne i bogate w gatunki siedliska roślin.

Piotr Dmytrowski, zastępca dyrektora Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego, które realizują projekt poinformował PAP, że wypas stada kóz i owiec rozpocznie się już w przyszłym tygodniu i - w zależności od miejsca - potrwa nawet do końca września.

Zwierzęta wypasane będą na wybranych obszarach na terenie Doliny Kobylańskiej, Wąwozu Bolechowickiego, Żytniej Skały oraz przy Zamku Rabsztyn.

- W każdym z tych miejsc mamy zaplanowaną różną ilość dni wypasowych w zależności od ich powierzchni. W Dolinie Kobylańskiej będzie to 90 dni wypasowych, czyli prawie do końca września, w Wąwozie Bolechowickim i pod zamkiem w Rabsztynie będzie to 60 dni, a na Skale Żytniej - 30 dni - zapowiedział przedstawiciel ZPKWM.

Według niego w skład stada wejdzie po kilka kóz i owiec, bowiem zwierzęta te na terenach wypasowych w sposób naturalny się uzupełniają. Kozy zjadają nieco inną roślinność niż owce, kozy także dużo bardziej +szczegółowo+ wyjadają niektórą roślinność, a owce nieco mniej, kozy bardziej też wolą skalne i strome przestrzenie, a owce mniej strome - wyjaśnił wicedyrektor.

Celem programu realizowanego od 2019 roku - przekazał Dmytrowski - jest utrzymanie walorów przyrodniczych oraz krajobrazowych jurajskich dolin. Na terenie powierzchni wypasowych występują siedliska ciepłolubne, które wyróżniają się bogactwem gatunków roślin. Siedliska te rozprzestrzeniły się, głównie w związku z prowadzoną tutaj dawniej gospodarką pasterską. Wskutek porzucenia tej gospodarki, cenne płaty siedlisk zaczęły zarastać krzewami i drzewami. Wypas ma na celu odtworzenie i zachowanie siedlisk ciepłolubnych.

To jest najlepsza i najbardziej naturalna metoda utrzymania zieleni, przy czym dużo tańsza, niż koszenie tej powierzchni. Dla kwestii przyrodniczej też dużo lepsza, ponieważ owce i kozy są dosyć wybrednymi zwierzętami i wyjadają to, co tak naprawdę tam nie powinno rosnąć, a zostawiają rośliny ciepłolubne, na których najbardziej nam zależy i chcemy, aby tam porastały - zaznaczył przedstawiciel ZPKWM.

Kozy i owce omijają niesmaczne dla nich gatunki roślin, które mogłyby ulec zniszczeniu podczas koszenia, ruch racic odsłania nasiona rzadkich gatunków roślin, a odchody zwierząt dodatkowo użyźniają glebę.

Jak zapowiedział wicedyrektor, w Dolinie Kobylańskiej i Wąwozie Bolechowickim znajdują się trasy wspinaczkowe, dlatego podczas wypasu, w zależności od warunków siedliskowych, dostęp do wybranych, pojedynczych dróg wspinaczkowych może ulec czasowym ograniczeniom.

Aby wypas odniósł pożądany efekt, prosimy o zachowanie ostrożności przy powierzchniach wypasowych i uszanowanie spokoju zwierząt i bacy - zaapelował przedstawiciel Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kopalnia i pomoc czworonogom? W Wieliczce to możliwe

Przy szybie Daniłowicza kopalni Wieliczka 10 października spotkali się ludzie o wielkich sercach dla zwierząt: wolontariusze Fundacja Skrzydlaty Pies z Bukowna, pracownicy kopalni, wieliczanie, turyści oraz niezawodni harcerze wielickiego hufca ZHP. W ramach akcji „Kopalnia dobrych serc” udało się m.in. zebrać ponad 240 kg karmy dla psów oraz przeszło 30 kg karmy dla kotów. 

El patnow PAK estakada naweglania poltegor pl

Atom zastąpi tam węgiel. Podpisano umowę na budowę małych reaktorów modułowych

ZE PAK poinformował we wtorek o podpisaniu z SGE umowy dot. budowy w Pątnowie małych reaktorów modułowych. To drugie podejście energetycznego koncernu i firmy Michała Sołowowa do takiego przedsięwzięcia w Koninie (woj. wielkopolskie).

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.