Imponujące rozmiary zwycięstwa nad Kozłami są w głównej mierze zasługą fantastycznej postawy formacji obronnej, która dosłownie zgniotła rywali.
Już w pierwszej akcji Paweł Krzywdziak i Tomasz Józefiok powalili runningbacka Kozłów z piłką w strefie przyłożeń, zdobywając 2 punkty. Ta akcja tak zmotywowała defensorów gospodarzy, że w dalszej części meczu wielokrotnie zatrzymywali formację ofensywną gości, zanim ta zdołała w trzech próbach przenieść piłkę o 10 jardów do przodu.
Doskonałe zawody rozegrał quarterback Górników Bartłomiej Jaguszewski, który zaliczył aż pięć podań na przyłożenie. Poza tym sam dołożył punkty po akcji biegowej w pierwszej kwarcie. Na słowa uznania zasługują również skrzydłowi Zbigniew Szrejber oraz Wojciech Dziedzic, którzy zdobyli po dwa touchdowny.
Pozostałe punkty dla Silesia Miners zdobyli Michał Czupryna, Kajetan Kamiński, Grzegorz Suder i Łukasz Samojłowicz.
Gdy zwycięstwo było niezagrożone gospodarze dobierali zagrania tak, by zostawić rywalom jak najmniej czasu na zdobycie punktów. Kapitalnym pomysłem był onside kick, czyli krótkie kopnięcie przy wznowieniu, dzięki któremu drużyna wprowadzająca piłkę do gry nie traci jej (tak, jakby w siatkówce serwujący zawodnik podał od razu do swojego rozgrywającego). Paradoksalnie było to możliwe dzięki karze przesunięcia piłki o 10 jardów w tył, którą Minersi dostali przy poprzedzającej wykop akcji punktowej.
W galerii: Mecz I ligii futbolu amerykańskiego między Sileisa Miners a Kozłami Poznań (zdjęcia: Jarosław Galusek - Trybuna Górnicza)
Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park
Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.