Kozłowski: Wszyscy są winni, tylko nie ci, którzy rzeczywiście zarządzali spółką i zrobili bałagan

- Teraz winę za zbyt późno zawarte porozumienie próbuje się zrzucić na organizacje związkowe. Wcześniej z kolei oskarżano pracowników o to, że zbyt dużo zarabiają. Wszyscy są winni, tylko nie ci, którzy rzeczywiście zarządzali spółką - mówi Sławomir Kozłowski, przewodniczący Solidarności w Jastrzębskiej Spółce Węglowej w wywiadzie dla Górniczej Solidarności.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Sławomir Kozłowski, przewodniczący Solidarności w Jastrzębskiej Spółce Węglowej

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

- Teraz winę za zbyt późno zawarte porozumienie próbuje się zrzucić na organizacje związkowe. Wcześniej z kolei oskarżano pracowników o to, że zbyt dużo zarabiają. Wszyscy są winni, tylko nie ci, którzy rzeczywiście zarządzali spółką - mówi Sławomir Kozłowski, przewodniczący Solidarności w Jastrzębskiej Spółce Węglowej w wywiadzie dla Górniczej Solidarności.

W wywiadzie, który ukazał się na portalu Górnicza Solidarność, Sławomir Kozłowski mówi o sytuacji JSW po podpisaniu „porozumienia oszczędnościowego” oraz słowach wiceministra aktywów państwowych Grzegorza Wrony, który stwierdził, że przed negocjacjami pracownicy nie posiadali wystarczającej wiedzy na temat kondycji spółki i że plan oszczędnościowy dla JSW został wynegocjowany o dwa miesiące za późno.

- Reprezentatywne organizacje związkowe JSW SA informowały o trudnej sytuacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej zarówno właściciela, jak i bezpośrednio pana premiera, co najmniej rok wcześniej. Na temat treści wysyłanych przez nas pism wypowiadaliśmy się wielokrotnie, kierując swój przekaz również do załogi. Przypomnijmy, że zarząd - powołany przez właściciela poprzez Radę Nadzorczą - wydał nie wiadomo na co ponad 8 miliardów złotych, roztrwonił niemal całkowicie środki zgromadzone w funduszu stabilizacyjnym, doprowadzając JSW do obecnego stanu. I myśmy pisali o tym wprost - co można sobie prześledzić w Internecie - jednak przez okrągły rok nikt nie reagował - podkreślał w wywiadzie Sławomir Kozłowski.

Dodał, że winę za zbyt późno zawarte porozumienie próbuje się zrzucić na organizacje związkowe. - Wcześniej z kolei oskarżano pracowników o to, że zbyt dużo zarabiają. Wszyscy są winni, tylko nie ci, którzy rzeczywiście zarządzali spółką i zrobili w niej taki bałagan, że do dzisiaj nie możemy się pozbierać - stwierdził przewodniczący.

Sławomir Kozłowski przypomniał także, że krążą zmanipulowane informacje, wedle których od 2018 do końca 2023 roku w JSW przybyło 6 tysięcy pracowników mimo likwidacji jednej z kopalń. - Przyjrzyjmy się konkretnym liczbom. Na koniec roku 2018 kopalnie JSW zatrudniały 20851 osób, a na koniec roku 2023 - 20564 osoby. Licząc z innymi jednostkami organizacyjnymi, Zakładem Wsparcia Produkcji czy Biurem Zarządu, na koniec roku 2018 załoga liczyła 21616 pracowników, a na koniec roku 2023 - 21446 pracowników. Zarówno w przypadku samych kopalń, jak i całej JSW, mieliśmy do czynienia ze spadkiem zatrudnienia. Podane przeze mnie liczby można łatwo sprawdzić, zwracając się do spółki - wyliczał.


 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Jerzy Buzek: Z wydobycia węgla na Śląsku musimy wychodzić

- Nie trzeba bać się stwierdzenia, że węgiel kamienny się kończy - mówi prof. Jerzy Buzek, b. premier i szef Parlamentu Europejskiego. Podczas Future Mining Forum & Expo w Katowicach podkreślił, że z wydobycia węgla na Śląsku musimy wychodzić.

Krzysztof Galos: Nie pożegnamy się szybko z węglem, ropą i gazem

Nie pożegnamy się szybko z węglem, ropą i gazem. Mamy 34 surowce krytyczne, większość to metale. W przyszłym roku ich lista będzie nowa, pewnie znowu spuchnie. Oferta Polski w tym względzie to sześć surowców, które wydobywamy i przerabiamy - powiedział wiceszef Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz Główny Geolog Kraju Krzysztof Galos w środę podczas Future Mining Forum & Expo w Katowicach.

Targi o przyszłości sektora wydobywczego: „Przy wysokich cenach gazu paliwo węglowe wchodzi do łask”

W Katowicach rozpoczęły się górnicze targi Future Mining Forum & Expo. W Międzynarodowym Centrum Kongresowym eksperci debatują nie tylko o przyszłości branży, ale i bezpieczeństwie surowcowym czy nowoczesnym przemyśle.