Kowalczyk: nadzór nad spółkami SP powinien być w kancelarii premiera

fot: Andrzej Bęben/ARC

W ocenie społecznej beneficjentami wprowadzenia zakazu handlu w niedzielę będą przede wszystkim osoby zatrudnione w handlu

fot: Andrzej Bęben/ARC

Nadzór nad spółkami Skarbu Państwa musi być dokładniejszy, a oprócz tego, że ministrowie będą zarządzać merytorycznie swoimi spółkami, nadzór finansowy i kadrowy powinien być w kancelarii premiera, żeby uniknąć nieporozumień - powiedział w środę (5 października) szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk. Minister wypowiedział się także na temat projektu ograniczenia handlu w niedzielę. Wskazał, że nie ma jeszcze stanowiska rządu w tej sprawie.

Minister w rozmowie z TVP przypomniał, że we wtorek zebrał się Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów i w sprawie planu nadzoru nad spółkami Skarbu Państwa dokonał "pewnych uzgodnień", a do omówienia pozostały "drobne szczegóły".

- Wszyscy się zgadzamy z tym, że nadzór nad spółkami musi być dokładniejszy. Oprócz tego, że ministrowie będą zarządzać w sposób merytoryczny swoimi spółkami, to jednak nadzór finansowy i nadzór kadrowy powinien być w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, żeby uniknąć pewnych nieporozumień - podkreślił.

Wskazał, że zastanowienia np. wymaga rozdział spółek między poszczególne resorty.

- Niektóre są dość oczywiste, ale nie wszystkie są tak oczywiste; w przypadku niektórych trzeba pomyśleć, który resort się taką spółką zajmie - mówił Kowalczyk.

Podkreślił, że instytucja nadrzędna, kontrolująca z zewnątrz spółki Skarbu Państwa jest potrzebna, bo czasami zawodzi czynnik ludzki.

- Wobec tego jeśli jest druga instancja, jeśli jest taki weryfikator, kontrolujący, to jest dużo większa pewność, że wszystkie decyzje dokonywane będą z rozwagą i osoby, które nie posiadają kompetencji, nie będą przez to sito przepuszczone. I o to nam chodzi, żeby właśnie była taka druga instytucja weryfikująca decyzje choćby poszczególnych ministrów - tłumaczył.

Zauważył, że "tego problemu miało nie być".

- Chcemy nawet takie przypadki indywidualne, ale niestosowne, eliminować. To jest jak gdyby nasz mechanizm takiego samooczyszczenia się. To jasno mówimy, że chcemy doprowadzić do tego, żeby jednak była ta weryfikacja, żebyśmy mieli pewność, żeby nie było sytuacji, wprowadzili mechanizmy takie, żeby nie było sytuacji niestosownych - zaznaczył Kowalczyk.

Minister wypowiedział się także na temat projektu ograniczenia handlu w niedzielę. Wskazał, że nie ma jeszcze stanowiska rządu w tej sprawie. Podkreślił jednak, iż osobiście nie uważa tego za złe rozwiązanie, ale obywatelski projekt złożony w Sejmie jego zdaniem wymaga pracy.

Kowalczyk mówił również o wynegocjowanej między UE a Kanadą umowie o wolnym handlu (CETA).

- Są pewne zagrożenia, ale też są z tego porozumienia zalety i korzyści. Wyważenie tego nie jest takie proste. Też wiele krajów w Europie się waha na temat takiego bezwarunkowego poparcia. Stąd jeszcze zostawiliśmy sobie czas na analizy. Chodzi o to, żeby w tym porozumieniu nie pogorszyć sytuacji Polski - podkreślił Kowalczyk.

Według niego kwestią wymagającą uwagi jest sąd inwestycyjny i określenie inwestycji.

- Tutaj Polska powinna sobie zapewnić jakieś naczelne miejsce, a nie tylko być jednym z członków Unii Europejskiej, gdzie może nawet w tym sądzie nie mieć żadnego przedstawiciela. A będą rozpatrywane np. sprawy polsko-kanadyjskie - powiedział.

Podkreślił, że bez względu na stanowisko rządu ostateczna ratyfikacja umowy należeć będzie do parlamentu.

- Mamy jeszcze dużo czasu na ewentualne analizy zagrożeń, jakie by się pojawiły - zauważył.

- Jeśli chodzi o umowę CETA to dzisiaj w Sejmie będzie dyskusja na ten temat. Też chcemy posłuchać opinii parlamentu, żeby to nie była tylko decyzja rządu, ale również głos parlamentu. Tym bardziej, że parlament będzie później to ratyfikował - zauważył Kowalczyk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.