KOV razem z MENA Hydrocarbons będzie prowadzić poszukiwania w Syrii

Firma wydobywcza Kulczyk Oil Ventures (KOV) będzie prowadzić poszukiwania na terenie Bloku 9 w Syrii z MENA Hydrocarbons Inc. - dowiedział się portal nettg.pl z informacji przekazanych przez spółkę.

 

Zgodnie z warunkami umowy zawartej z Loon Latakia Limited, spółką w pełni zależną od Kulczyk Oil, MENA nabędzie 30 proc. udziałów w Bloku 9 poprzez dokonanie zapłaty na rzecz Kulczyk Oil – czytamy w komunikacie.

 

MENA jest prywatną spółką międzynarodową skupiającą się na budowaniu portfela aktywów na terenie Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Dysponuje sprawdzonym zespołem technicznym, doświadczonym w pracy na Bliskim Wschodzie. Jest obecnie posiadaczem koncesji na rozpoznawanie złóż w Egipcie.

 

Zadania jakie stroją przed KOV to: uzyskanie i przetworzenie danych z dwuwymiarowych badań sejsmicznych obejmujących co najmniej 500 km obszaru lądowego i 500 km obszaru morskiego; uzyskanie i przetworzenie danych z trójwymiarowych badań sejsmicznych z obszaru morskiego o powierzchni co najmniej 150 km2; wykonanie co najmniej dwóch odwiertów poszukiwawczych, w każdym przypadku na głębokości co najmniej 2000 m.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.