Historia: Rola koni w górnictwie podziemnym jest znana

fot: Tomasz Rzeczycki

Końska stajnia w Dawnej Kopalni w Nowej Rudzie

fot: Tomasz Rzeczycki

O tym, że w kopalniach węgla kamiennego pracowały w przeszłości konie, wiadomo powszechnie. Ale oprócz nich górnicy korzystali także z pomocy innych zwierząt.

Rola koni w górnictwie podziemnym jest znana. Na kanwie pracy tych zwierząt pisarz Gustaw Morcinek napisał znaną w XX wieku powieść „Łysek z pokładu Idy”. Konie wykorzystywane były do ciągnięcia wózków z węglem, wyręczając ludzi. Później te szlachetne zwierzęta zastąpione zostały w kopalniach przez lokomotywy.

Praca koni została upamiętniona w niektórych podziemnych trasach turystycznych, np. w Kopalni Guido w Zabrzu czy w Dawnej Kopalni w Nowej Rudzie. W wyrobiskach zostały umieszczone kukły końskie, odtworzono też wygląd końskich stajni.

- W kopalni pokazaną mamy plastikową makietę konia – potwierdza Sylwia Kapłon z Dawnej Kopalni w Nowej Rudzie.

Poza końmi górnicy korzystali z pomocy kanarków. Nie miały jednak one umilać pracy śpiewem czy pięknym wyglądem. Kanarki ze względu na wrażliwość na toksyczne lub wybuchowe gazy ulatniające się w wyrobiskach górniczych ostrzegały górników przed niebezpieczeństwem zatrucia. Klatki z kanarkami umieszczano w miejscach, gdzie wentylacja była nienajlepsza, np. w ślepych przodkach. Wystarczyło tylko od czasu do czasu obserwować zachowanie ptaków. Gdy ptak stroszył pióra, lub spadał z żerdzi, na której siedział było wiadomo, że wydzielają się niebezpieczne gazy z calizny.

W kopalnianych stajniach sąsiadami koni bywały koty. Miało to praktyczne znaczenie. Koty zajmowały się polowaniem na gryzonie, takie jak myszy i szczury. Gryzonie bowiem często przeszkadzały w pracy i podjadały paszę przeznaczoną dla koni. W Wielkiej Brytanii koty używane były do tego celu jeszcze na początku XXI wieku.

W kopalnianych wyrobiskach spotkać można jeszcze inne gatunki zwierząt. Sztolnia Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach zawdzięcza swą nazwę rybom, jakie zostały w niej znalezione w połowie XX wieku w trakcie przygotowań do uruchomienia podziemnej trasy turystycznej. Jako że były to czasy powszechnych niedoborów w gospodarce socjalistycznej, kilka ryb zostało wówczas złowionych w celu przygotowania posiłku na wieczerzę wigilijną. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Jakie zostały ślady po postindustrialnych zabytkach Bytomia?

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

Bytomskie perełki postindustrialu na znaczkach pocztowych

Elektrociepłownia Szombierki – jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków przemysłowych Górnego Śląska oraz wizerunek najstarszej, nieprzerwanie czynnej bytomskiej kolei wąskotorowej, trafiły na znaczki i pocztówki. Można je już zakupić w sklepie internetowym Poczty Polskiej.