Kotły c.o. z podajnikiem – który wybrać i czym się kierować?

fot: Materiały prasowe

Kotły c.o. z podajnikiem zarówno ślimakowym, jak i tłokowym gwarantują komfort użytkowania. Dzięki nim nie trzeba własnoręcznie dokładać opału. Kotły wykonują całą pracę za nas

fot: Materiały prasowe

Dokładanie węgla w sezonie grzewczym jest męczące, staje się już niemodne i odchodzi w wielu gospodarstwach domowych w zapomnienie. Użytkownicy szukają nowych rozwiązań, które dostarczą im wygody i ułatwią życie. Coraz więcej osób decyduje się na kotły CO z podajnikiem. Rodzą się jednak pytania, czy lepszy będzie podajnik ślimakowy, czy jednak tłokowy. Czym się kierować podczas wyboru? Odpowiedź znajdziecie w artykule.  

Ogrzewanie mieszkania lub domu za pomocą pieców węglowych jest sprawdzonym, ale starym sposobem. Nie ma jednak najlepszego wpływu na środowisko, dlatego warto zastanowić się nad czymś nowocześniejszym. Nowoczesne kotły c.o. z podajnikiem wpływają pozytywnie na środowisko i zapewniają rozwiązania ekonomicznego spalania paliwa. Dzięki zastosowaniu zasobników oraz automatycznych podajników paliwa ułatwiają pracę i życie na co dzień również potencjalnemu użytkownikowi. 

Aktualnie można wybierać spośród dwóch rodzajów podajników automatycznych: 

  • podajnik ślimakowy,
  • podajnik tłokowy. 

Przed wyborem kotła z wybranym podajnikiem warto wiedzieć, czym charakteryzują się poszczególne rozwiązania.

Kotły c.o. i podajnik tłokowy 

Są to kotły wyposażone w podajnik tłokowy, który inaczej można nazwać podajnikiem szufladowym. Po wcześniejszym ustawieniu określonych parametrów specjalny tłok systematycznie podaje do paleniska określoną ilość paliwa. Takie nowoczesne rozwiązanie oferuje również Stalmark – renomowany polski producent kotłów c.o. 

Kotły c.o. z podajnikiem tłokowym przypominają ręczne wrzucanie opału za pomocą szufelki, jednak wszystko robi za nas maszyna. Bez większej ingerencji człowieka. Konieczne jest uzupełnianie zasobnika z paliwem oraz opróżnianie pojemnika na popiół raz na jakiś czas. 

Jakie paliwo może być spalane w kotle c.o. z podajnikiem tłokowym? 

Kotły c.o. i podajnik tłokowy to idealne połączenie. Charakteryzują się one wysoką efektywnością energetyczną oraz czystością podczas spalania. Jednym z największych plusów tego rozwiązania jest możliwość doboru paliwa stałego. 

Do wyboru jest:

  • ekogroszek,
  • pellet,
  • węgiel brunatny,
  • miał. 

Kocioł c.o. i podajnik ślimakowy

Kotły c.o. z podajnikiem ślimakowym to propozycja dla bardziej wymagających użytkowników. Działają one na zasadzie przesuwania opału z zasobnika do komory spalania, oczywiście wszystko jest odpowiednio zautomatyzowane. 

Decydując się na kocioł c.o. i podajnik ślimakowy, warto zwrócić uwagę na wielkość pojemnika na popiół. Im mniejszy on będzie, tym częściej będzie trzeba go opróżniać. Natomiast im lepsze paliwo, tym mniejsza ilość wytwarzanego popiołu. Wszystko się ze sobą łączy. 

Jakiego paliwa unikać? 

W kotle, który ma podajnik ślimakowy, nie ma możliwości spalania węgla, drewna oraz żadnego innego paliwa mającego większe rozmiary. Decydując się na nieodpowiedni rodzaj paliwa, podajnik ślimakowy może zostać zablokowany. Jest on dostosowany do granulatu o konkretnej średnicy. W przypadku zablokowania większość kotłów c.o. z podajnikiem ślimakowym jest wyposażona w bieg wsteczny napędu. Pomaga to automatycznie usunąć powstały zator. 

Kotły c.o. z podajnikiem – który z nich jest lepszy? 

Kotły c.o. z podajnikiem zarówno ślimakowym, jak i tłokowym gwarantują komfort użytkowania. Dzięki nim nie trzeba własnoręcznie dokładać opału. Kotły wykonują całą pracę za nas. Większy dobór paliwa gwarantuje kocioł z podajnikiem tłokowym, natomiast jeśli przekonuje nas bardziej piec, który ma nowocześniejsze zastosowania, to lepiej sprawdzi się piec z podajnikiem ślimakowym. 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.