Koszt wprowadzenia zmian podatkowych to 10,2 mld zł

1389332636 szczurek mateusz minister fiansow mf gov pl

fot: Ministerstwo Finansów

Minister finansów Mateusz Szczurek powiedział, że w 2013 r. z powodu dłuższego i głębszego spowolnienia gospodarczego rząd zdecydował się na nowelizację budżetu i zwiększenie deficytu

fot: Ministerstwo Finansów

Minister finansów Mateusz Szczurek poinformował w poniedziałek (14 września) w Białymstoku, że koszt netto, czyli - jak to ujął - "korzyść dla podatników" z zapowiedzianej przez rząd zmiany systemu podatkowego w Polsce, to 10,2 mld zł.

Na konferencji prasowej w Urzędzie Kontroli Skarbowej w Białymstoku Szczurek powiedział, że w ministerstwie finansów od tygodni trwają obliczenia - w różnych wariantach - ile te zmiany będą kosztować.

- Według naszych szacunków koszt netto, a więc korzyść dla podatników z takiej zmiany to 10,2 mld zł. Będzie wymagało to oszczędności po stronie wydatków w tym czasie przygotowującym, zanim rozwiązanie wejdzie w życie, ale warto ten koszt ponieść - mówił dziennikarzom Szczurek. Zaznaczył, że ten koszt nie uwzględnia zmniejszenia szarej strefy, "efektu wyższych dochodów rozporządzalnych za zapłacony podatek VAT".

Powtórzył, że efektem proponowanych zmian ma być to, że "znacznie więcej osób gorzej zarabiających będzie mogło znaleźć pracę, taniej będzie ich zatrudnić, mniejsze mają być obciążenia administracyjne".

- To pozwoli, jestem o tym zupełnie przekonany, wyciągnąć z szarej strefy całą rzeszę Polaków, którzy są tam dziś nie tylko z powodu wysokich podatków (), ale także z tego powodu, że bolączka administracyjna, żeby zatrudnić tę pierwszą osobę jest bardzo, bardzo trudna - mówił minister.

Minister poinformował, że proponowane zmiany są na tyle "fundamentalne", że wymagają całej reformy administracyjnej, także przygotowań informatycznych i też przygotowania ze strony pracodawców. Dlatego, w jego ocenie, będzie można je wprowadzić w życie "na pewno nie wcześniej niż w 2017 r, prawdopodobnie nawet rok później".

- Zamiast składek i podatków będziemy mieli jeden podatek od dochodów osobistych, jeden podatek z pracy, w którym zawierać się będą zarówno składki PIT, jak i składki na ubezpieczenia zdrowotne, emerytalne, wypadkowe itd. To wszystko spowoduje, że osoby gorzej zarabiające na osobę w rodzinie - bo tak będzie definiowana składka podatku - będą mogły mieć znacznie niższe obciążenie podatkowe niż dziś, a osoby pracujące na umowie o pracę będą netto płaciły nieco mniej podatków - te lepiej zarabiające. Różnica będzie się zmniejszała razem ze wzrostem dochodów - tłumaczył założenia proponowanych zmian podatkowych Szczurek.

Dodał, że będzie to także oznaczać mniejsze obciążenia administracyjne pracodawców, bo zamiast osobno rozliczać się z urzędem skarbowym i ZUS, będą dokonywać jednego przelewu w jedno miejsce. Dodał, że wszystko to ma także służyć "bardziej efektywnemu państwu".

Szef resortu finansów był też pytany przez dziennikarzy o propozycje Prawa i Sprawiedliwości, m.in. o pomysł 15 proc. stawki CIT dla małych firm, tzw. podatek bankowy oraz program "Rodzina 500 plus", który zakłada 500 zł na każde drugie dziecko i kolejne oraz na pierwsze w rodzinach uboższych.

Odnosząc się do tych propozycji, Szczurek powiedział, że wszystkim powinno zależeć na tym, by było więcej miejsc pracy. Zaznaczył, że metodą proponowaną przez PO i rząd w tej sprawie są mniejsze obciążenia finansowe "dla tych, którzy zarabiają gorzej".

- Naszą odpowiedzią na to (propozycje PiS) jest system, który jest spójny, logiczny, sprawiedliwy, jeśli chodzi o podatki - mówił Szczurek.

Przypomniał, że rządowe propozycje zakładają odchodzenie od wszelkich ulg podatkowych, także ulg na dzieci czy kwoty wolnej od podatku, bo będą one "zupełnie niepotrzebne".

- Zamiast ulg na kolejne dzieci mamy po prostu wspólne rozliczanie ze wszystkimi członkami rodziny. Każdy wydatek, a już szczególnie taki - 500 zł na dziecko - musi znaleźć swoje odzwierciedlenie w dochodach - mówił Szczurek.

Konferencja prasowa odbyła się w Urzędzie Kontroli Skarbowej w Białymstoku. Szczurek podkreślił znaczenie UKS dla zwalczania przestępczości gospodarczej i tzw. szarej strefy.

- Mówimy tutaj o potencjalnych, prawdziwych stratach dla wszystkich Polaków, bo przecież wyłudzenia VAT-u to nie jest jakaś abstrakcyjna sprawa, to są pieniądze, które z kieszeni polskich podatników przestępcy zabierają do siebie - mówił Szczurek.

Przypomniał, że w Białymstoku w ub. roku były pierwsze akcje dotyczące wyłudzeń VAT w branży paliwowej.

- UKS-y są zawsze niejako w tle (), ale ich praca jest absolutnie kluczowa dla funkcjonowania państwa i dla konkurencji - mówił minister finansów.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.