Kościelny grunt dla śląskiego miliardera
W mechanizmie transferu majątku, który opisała w poniedziałek \"Rzeczpospolita\", uczestniczy m.in. były funkcjonariusz SB Marek Piotrowski - obecnie pełnomocnik strony kościelnej, który wynajduje, wycenia i wskazuje Komisji Majątkowej odpowiednie działki. Komisja przekazała ziemię zakonom żeńskim albertynek i elżbietanek jako rekompensatę za mienie utracone przez te zgromadzenia w PRL. Siostry natychmiast sprzedawały ziemię. Nabywcą okazywał się 25-letni przedsiębiorca Tomasz Domogała, którego majątek szacuje się na prawie 2 mld złotych (jest m.in. głównym udziałowcem Famuru) i jego bliscy.
\"Rzeczpospolita\" napisała, że biznesmem i jego ojciec Jacek (członek rady nadzorczej giełdowej spółki) są jednocześnie dobroczyńcami Archidiecezji Katowickiej, której darowali w ostatnich latach po kilka milionów złotych. Z kolei dyrektor ekonomiczny archidiecezji obdarowanej przez biznesmenów ks. Mirosław Piesiur jest wiceprzewodniczącym Komisji Majątkowej, która zatwierdzała wnioski o zwrot ziemi przygotowane przez Piotrowskiego. W Komisji Majątkowej zasiada też po stronie kościelnej Małgorzata Bryk na codzień zatrudniona jako dyrektor biura zarządu grupy Famur i zarazem wiceprezes AB Consulting, spółki Domogałów.
Ponieważ prawo wymaga, że nabywca ziemi przekazanej wcześniej zakonom, musi być rolnikiem zamieszkałym w gminie, na której terenie leżą grunty (lub sąsiedniej), przedsiębiorca, jego siostra i brat mieli meldować się w śląskich miejscowościach, kupowali małe areały i oświadczali, że są rolnikami. Transakcje miały miejsce m.in. w Świerklańcu koło Tarnowskich Gór, Zbrosławicach, Bojszowach (w gminie Rudziniec pod Gliwicami), we wsi Słupsko, w Nowym Targu, Pszczynie, Zabrzu Mikulczycach i Rokitnicy, Sierakowice (w gminie Toszek), w Wyrach koło Mikołowa.
Ziemia tak szybko trafiała od zakonnic do nowych właścicieli, że gminy, które były zainteresowane pierwokupem, zawsze były spóźnione - podała \"Rzeczpospolita\". Porkuratorzy natrafili też na sfałszowane dokumenty, które eliminowały z przetargów konkurentów - rolników obecnie dzierżawiących sprzedawane pola uprawne.
Ani kancelaria notarialna Krystyny Paszek w Chorzowie, w której zawierano umowy, ani gliwicki sąd ksiąg wieczystych nie sprawdzały, czy informacje wykluczające z pierwokupu aktualnych dzierżawców, są prawdziwe.
Jak donosi \"Rzeczpospolita\" Tomasz Domogała odmówił dziennikarzom komentarza. Ksiądz Mirosław Piesiur pytany, czy kuria polecała Jacka Domagałę w sprawie zakupu ziem, odpisał: \"pani Redaktor pomyliła Archidiecezję Katowicką z firmami prowadzącymi działalność gospodarczą w zakresie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami\".