KOS przygotowuje materiały książkowe na kurs dla młodych elektryków

Kompanijny Ośrodek Szkolenia w Knurowie przygotowuje pakiet materiałów książkowych z przeznaczeniem dla uczestników kursów adaptacyjnych dla młodych elektryków. Wspomniane kursy rozpoczną się w styczniu 2011 roku, po formalnej akceptacji zarządu Kompanii Węglowej.

Szkolenia odbywać się będą w kopalniach Kompanii Węglowej, jak również w specjalistycznej pracowni elektrycznej mieszczącej się w kopalni „Rydułtowy-Anna”. Przygotowania KOS do rozpoczęcia kursu komentuje Jan Korus, dyrektor Placówki Kształcenia Ustawicznego i Szkoleń:

- Jest opracowany program szkolenia dla młodego elektryka, jak również dla ślusarzy. Został on przetestowany na jednej, szkolonej grupie. Teraz piszemy materiały dydaktyczne, ale tutaj sprawa nie jest taka prosta. Ten proces musi trochę potrwać. Chodzi o to, że ilość sprzętu elektrycznego i urządzeń w kopalniach jest tak duża i różnorodna, że trzeba zrobić selekcję. Chodzi o to, który sprzęt jest najważniejszy i warty opisania. Do końca roku materiały książkowe będą gotowe – zapewnia dyrektor Korus.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.