Korzyści z planowanej linii kolejowej Głogów - Polkowice

fot: Tomasz Rzeczycki

Dystans pomiędzy Magistralą Nadodrzańską (na zdjęciu) a kopalniami KGHM mógłby zostać skrócony do około 15 kilometrów

fot: Tomasz Rzeczycki

Krótszy transport urobku z kopalń KGHM oraz nowe połączenia pasażerskie - taki może być pożytek z planowanej linii kolejowej Głogów - Polkowice. Jednak żeby powstała, musiałyby się znaleźć na to pieniądze w budżecie państwa.

- Pomysłodawcą koncepcji jest Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego - poinformował nas Leszek Loch, dyrektor Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei (DSDiK) we Wrocławiu, która zleciła  studium lokalizacyjne dla nowej linii kolejowej.

- Budowa przedmiotowego połączenia uzależniona jest od pozyskania finansowania z budżetu centralnego - zaznacza. 

Na razie nie wiadomo, jaki byłby przebieg linii, jej długość oraz miejsca, gdzie odgałęziałaby się od istniejących linii. Nie jest też rozstrzygnięte, czy byłaby to trasa jednotorowa czy wielotorowa, zelektryfikowana czy przeznaczona dla pociągów spalinowych. Na te pytania odpowie nam dopiero opracowanie, zlecone przez DSDiK. Ma być ono gotowe na początku jesieni. Z niego dowiemy się też, gdzie mogłyby powstać przystanki pasażerskie.

Wiadomo, że brany pod uwagę jest wariant wykorzystujący pomiędzy Lubinem a Polkowicami istniejącą linię kolejową nr 971, na której Pol-Miedź Trans prowadzi przewóz miedzi. Linia ta jednak szerokim łukiem omija centrum Polkowic od strony zachodniej. Realne jest, aby nowy odcinek torów pomiędzy Polkowicami a Głogowem prowadził do głogowskiego węzła kolejowego z kierunku zachodniego. Tam mogłoby nastąpić włączenie do Magistrali Nadodrzańskiej, przy której leży głogowska huta miedzi.

Obecnie ruch pociągów towarowych z kopalń KGHM w Polkowicach do huty w Głogowie odbywa się jedyną istniejącą, dosyć okrężną trasą przez Lubin i Rudnę Gwizdanów. Nowa trasa zaoszczędziłaby sporo kilometrów. Dałaby też mieszkańcom Polkowic możliwość podróży koleją ze swego miasta.

Polkowice posiadały już w przeszłości połączenia pasażerskie. Do końca maja 1969 r. odbywały się one po ślepo zakończonej linii Rudna Gwizdanów – Komorniki Głogowskie – Polkowice, zlikwidowanej w 1973 r. Linia ta została rozebrana podczas budowy zbiornika "Żelazny Most", służącego do unieszkodliwiania odpadów wydobywczych z KGHM. Dwa spośród dawnych przystanków pasażerskich, czyli Kalinówka i Barszów, znalazły się na terenie "Żelaznego Mostu".Korzyści 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalni już nie ma, dokumenty są nadal potrzebne. Gdzie ich szukać?

Do emerytury brakuje zaświadczenia o zarobkach z kilku lat. W domowej teczce jest świadectwo pracy, ale kopalnia od dawna nie fedruje, a w dawnym biurowcu mieści się inna firma. Telefon do kadr nie odpowiada. W takiej sytuacji najważniejsze staje się ustalenie, kto przejął dokumenty. Zamknięcie zakładu nie oznacza przecież, że przestają być potrzebne. Dla byłego pracownika właśnie teraz mogą mieć największe znaczenie.

Ile stali zostało w ściance? Pomiar grubości rurociągów i zbiorników bez wyłączania instalacji

Rurociągi odwadniające, sprężonego powietrza, ciepłownicze i technologiczne, a także zbiorniki, tracą materiał od środka: przez korozję, erozję i ścieranie. Z zewnątrz rura może wyglądać na sprawną aż do dnia, w którym przecieknie. Pomiar grubości ścianki pozwala ocenić jej stan bez cięcia, bez demontażu i najczęściej bez zatrzymywania instalacji.

Politechnika Śląska wśród najlepszych polskich uczelni technicznych

Politechnika Śląska znalazła się w gronie najwyżej sklasyfikowanych polskich uczelni technicznych w najnowszej edycji Times Higher Education World University Rankings 2027. Uczelnia utrzymała pozycję, zajmując jednocześnie 5. miejsce ex aequo wśród polskich szkół wyższych.

Ile zarabiamy? Są nowe dane o wynagrodzeniach

Główny Urząd Statystyczny podał najnowsze dane o przeciętnym wynagrodzeniu w sektorze przedsiębiorstw.