Koronawirus uderza w rynek pracy

W danych z rynku pracy za marzec widać wpływ koronawirusa. Spadki w ujęciu rocznym wzrostu zatrudnienia i płac potwierdzają, że gospodarka doznała wstrząsu - napisał w poniedziałek, 20 kwietnia, analityk Santandera Marcin Luziński.

Zaznaczył, że w danych z rynku pracy za marzec ujawnił się wyraźny wpływ koronawirusa.

"Wzrost zatrudnienia spadł do 0,3 proc. rok do roku z 1,1 proc. a płace do 6,3 proc. rok do roku z 7,7 proc. Dane potwierdzają, że polska gospodarka doznała potężnego wstrząsu przez epidemię i wspierają nasze prognozy ujemnego wzrostu PKB w 2020 r. Spodziewamy się dalszego hamowania dynamiki zatrudnienia i płac w kolejnych miesiącach" - napisał.

Luziński ocenił, że miesięczny spadek zatrudnienia o 34 tys. (-0,5 proc miesiąc do miesiąca) to "najgorszy odczyt dla marca odkąd są dostępne dane", czyli od wczesnych lat 90-tych XX w. Przypomina, że te dane pokrywają jedynie firmy zatrudniające ponad 9 osób, co daje pokrycie mniej więcej 1/3 ogółu zatrudnienia, czyli nie uwzględniają one w pełni sytuacji w sektorach w największym stopniu dotkniętych restrykcjami epidemicznymi, jak np. restauracje.

Wskazał, że w ramach zliczania zatrudnienia pomija się też osoby na umowach cywilno-prawnych, które - jak ocenił - zwykle są pierwsze do zwolnienia.

"Faktyczna skala spadku zatrudnienia w całej gospodarce mogła przekroczyć 100 tys. Z drugiej strony w statystykach zatrudnienia nie uwzględnia się osób na urlopach bezpłatnych, zwolnieniach lekarskich i zasiłkach opiekuńczych. Szczególnie liczba tych ostatnich mogła wyraźnie wzrosnąć po tym, jak 12 marca zamknięto placówki edukacyjne, znacząco obniżając średnie zatrudnienia. Zwykle pracownicy na zwolnieniach przestają być zliczani do zatrudnienia dopiero, gdy ich przerwa w pracy przekracza 14 dni, jednak w okresach dużej zmienności kadrowej (czyli jak rozumiemy: obecnie) metodologia GUS mówi o dziennej rejestracji stanów. Inaczej mówiąc: trudno ocenić co właściwie wyrażają bieżące statystyki zatrudnienia" - zaznaczył.

Analityk dodał, że liczy na to, iż publikowany w piątek Biuletyn Statyczny "pozwoli lepiej rozeznać się w reakcji rynku pracy na epidemię".

"Zakładamy, że porównując dane o przeciętnym zatrudnieniu z danymi o liczbie zatrudnionych dostaniemy dodatkową podpowiedź co do skali zwolnień, skoro w tym pierwszym ujęciu zatrudnienie wyraża się w przeliczeniu na pełne etaty a w tym drugim podawana jest prosta suma osób na umowie o pracę. Można też liczyć na podpowiedź ze strony danych o bezrobociu, chociaż podejrzewamy, że wielu poszukujących pracy mogło nie być w stanie zarejestrować się jako bezrobotni gdy urzędy pracy zawiesiły bezpośrednią obsługę" - ocenił.

Uważa, że spadek zatrudnienia w kolejnych miesiącach będzie się pogłębiał.

"Wynagrodzenia nie odczuły wpływu koronawirusa aż tak mocno jak zatrudnienie i w marcu urosły o 3,0 proc. miesiąc do miesiąca. Spodziewamy się jednak wyraźnego spowolnienia rocznej stopy wzrostu w okolice zera w nadchodzących miesiącach" - dodał Luziński.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wszyscy członkowie zarządu pracującej dla kopalń spółki... zrezygnowali z pełnienia funkcji

Prezes PKP Cargo Zbigniew Prus oraz pozostali członkowie zarządu - Paweł Miłek i Michał Łotoszyński, zrezygnowali w czwartek z pełnienia swoich funkcji - podała spółka. Od piątku obowiązki prezesa będzie wykonywać członek rady nadzorczej spółki Monika Starecka.

Trzęsienie w zarządzie czołowego przewoźnika węgla

Monika Starecka, kierująca zarządem spółki, deklaruje współpracę z zarządcą oraz radą nadzorczą, aby wypracować porozumienie z wierzycielami, zakończyć postępowanie sanacyjne i stworzyć solidne podstawy dla dalszego rozwoju PKP Cargo.

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Budżet programu NaszEauto zwiększony o ponad 82 mln zł

Budżet finansowanego z KPO programu NaszEauto wzrósł o ponad 82 mln zł; dzięki temu będzie możliwe objęcie dopłatami wnioskodawców, którzy złożyli wnioski w trybie warunkowym - poinformował w czwartek Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).