fot: Krystian Krawczyk
Zdecydowana większość przedsiębiorców (80 proc.) zgadza się ze stwierdzeniem, że pracodawca powinien mieć dostęp do informacji, którzy konkretnie pracownicy są zaszczepieni. 20 proc. badanych nie chce mieć takiej wiedzy
fot: Krystian Krawczyk
Nowe dane z Ministerstwa Zdrowia (15 grudnia) to 25 tys. nowych zakażeń koronawirusem i ponad 660 zgonów. Tak tragicznych informacji podczas czwartej fali jeszcze nie było.
- To jest efekt tych ostatnich tygodni, kiedy kumulowały się liczby zachorowań i, niestety, głównie osób niezaszczepionych. (…) To trzeba wprost powiedzieć. Jedyny naukowy sposób, który jest w tej chwili znany, to szczepienia i szybka reakcja, kiedy się zachorowało - powiedział na antenie Radia ZET Piotr Müller, rzecznik rządu.
Resort zdrowia poinformował, że przekroczyliśmy pułap 100 tys. dzieci w wieku 5-11 lat zapisanych na szczepienie przeciw COVID-19.
- Najwięcej zapisów jest w grupie 11-latków - blisko 20,5 tys. W grupie 10-latków mamy z kolei ponad 18 tys. zgłoszeń, a wśród 9-latków - blisko 16 tys. - czytamy w komunikacie.
W sumie w Polsce wykonano 44 404 322 szczepień. Pierwszą dawką wykonano 21 196 780 szczepień, zaś w pełni zaszczepionych są 20 707 123 osoby (zaszczepieni preparatem J&J oraz drugą dawką innych preparatów).
Szczepienia u najmłodszych są bardzo ważne, bo lekarze alarmują o rosnącej fali ciężkiego przebiegu COVID-19 i powikłań pochorobowych u dzieci, m.in. kardiologicznych.
Portal gazeta.pl opisuje historię nastolatka, który od 6 tygodni walczy o życie na OIOM-ie Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie. Chłopiec nie cierpiał na żadne choroby współistniejące, ani nie przyjmował leków. Nie był jednak zaszczepiony, choć mógł. Tamtejsi lekarze podkreślają, że o ile podczas poprzednich fal koronawirusa do placówki przyjmowane były dzieci z ciężkimi schorzeniami, o obniżonej odporności, o tyle teraz do placówki trafiają dzieci, które wcześniej nie miały problemów ze zdrowiem.
Z kolei, jak donosi dzisiejszy The New York Times, długo oczekiwane badanie pigułki na COVID-19 firmy Pfizer potwierdziło, że pomaga ona powstrzymać ciężką chorobę. Firma poinformowała również, że eksperymenty laboratoryjne wykazały, że lek jest w stanie zablokować kluczowe białko także w wariancie Omicron.
- Koncern Pfizer poinformował, że pigułka Paxlovid zmniejszyła ryzyko hospitalizacji i śmierci o 88 proc., gdy została podana w ciągu 5 dni od wystąpienia objawów niezaszczepionym osobom z wysokim ryzykiem ciężkiego COVID-19. Około 0,7 procent pacjentów, którzy otrzymali lek, było hospitalizowanych w ciągu 28 dni od przystąpienia do badania i żaden nie zmarł. Z kolei 6,5 procent pacjentów, którzy otrzymali placebo, było hospitalizowanych lub zmarło – czytamy w amerykańskim dzienniku.