Koronawirus: Do gry wstąpiły banki centralne

fot: ARC

Poziom przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw po raz pierwszy, i to znacznie, przebił poziom 5,5 tys. zł

fot: ARC

Tąpnięcie gospodarcze związane z pandemią koronawirusa okazało się na tyle silne, że do gry musiały wkroczyć banki centralne, m.in. Narodowy Bank Polski, który sięgnął po niestandardowe środki zaradcze w ramach polityki monetarnej - wskazał w piątek Polski Instytut Ekonomiczny.

Jak podkreślili analitycy PIE, NBP zdecydował się na podjęcie kroków, które wykraczają poza typowe działania polskiego banku centralnego.

- W tym kontekście zaczęto mówić o polskim luzowaniu ilościowym (ang. quantitative easing - QE) - czytamy w najnowszym wydaniu Tygodnika Gospodarczego PIE.

Celem luzowania ilościowego, jak zaznaczyli eksperci, jest długoterminowa obniżka stóp procentowych oraz zwiększenie płynności w systemie bankowym. Bank centralny skupuje zatem aktywa z rynku, w szczególności długoterminowe państwowe papiery dłużne.

- Zazwyczaj prowadzi się takie operacje, gdy stopy procentowe są bliskie zera i konwencjonalna polityka pieniężna nie jest w stanie wpłynąć na zwiększenie aktywności gospodarczej - wskazali.

Według PIE pewne elementy działania NBP wpisują się w klasyczne luzowanie ilościowe.

- Tu przede wszystkim można mieć na myśli operacje zwiększania płynności w sektorze bankowym, co miałoby się przełożyć na obniżkę stóp procentowych - wskazali. Elementem zbieżnym z typowym QE jest też, jak dodali, wyczerpanie konwencjonalnych instrumentów polityki pieniężnej.

- Stopy procentowe są w Polsce, inaczej niż w wielu krajach rozwiniętych, wyższe od zera i można by, w celu pobudzenia aktywności gospodarczej, wyobrazić sobie ich obniżkę, to jednak wydaje się, że w obecnych warunkach takie działanie byłoby skazane na niepowodzenie - ocenili.

To co - zdaniem analityków PIE - odróżnia działania NBP od tradycyjnego luzowania ilościowego jest ich fiskalny cel.

- Polski bank centralny skupując obligacje skarbowe czyni to nie tylko, aby wpłynąć na strukturę płynności w sektorze bankowym i tym samym na aktywność gospodarczą, ale też, a może przede wszystkim, aby zwiększyć płynność na polskim rynku długu i dzięki temu zwiększyć przestrzeń dla działań Ministerstwa Finansów - zaznaczyli analitycy PIE. 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

20. Marsz Autonomii z poparciem dla języka śląskiego

W sobotę, 11 lipca, jubileuszowy Marsz Autonomii przejdzie ulicami Katowic.