Kopex zmienił umowę z China International Tendering Company

W rezultacie rozmów prowadzonych przez przedstawicieli Kopex SA z kontrahentem chińskim podpisany został w piątek aneks ze zmianami do znaczącej umowy z China International Tendering Company i odbiorcą końcowym - zrzeszeniem węglowym Shenhua Ningxia Coal Industry Group - poinformowała polska spółka w komunikacie.

Nowe uregulowania weszły w życie w poniedziałek. W aneksie do polsko-chińśkiej umowy strony ustaliły nowe terminy dostaw, nowe parametry techniczne i ilości dostarczanych urządzeń przy niezmienionej ogólnej wartości umowy, która wynosi 85 milionów USD.

Dostawy nastąpią w okresie od 17 sierpnia 2009 roku do 15 marca 2010 roku w pięciu partiach.

W następstwie wprowadzonych zmian konieczne będzie ustalenie nowych warunków współpracy z Famurem, który współuczestniczy w działaniach Kopeksu na terenie Chin.

Po zawarciu w połowie 2008 ogromnego kontraktu ze zrzeszeniem węglowym Shenhua na dostawy polskich maszyn górniczych, Chińczycy zaczęli domagać się daleko idących zmian parametrów zamówionych urządzeń. Z tego powodu realizacja kontraktu znacznie się opóźniała. Podpisanie aneksu kończy okres niepewności i pozwala na niezakłóconą współpracę Kopeksu z chińskim górnictwem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.