Kopex: Mniejsze zyski w pierwszym półroczu

Kopex, giełdowy producent maszyn górniczych, w pierwszych sześciu miesiącach tego roku wypracował zysk netto w wysokości 24,7 mln zł wobec 57,4 mln zł w analogicznym okresie w roku 2009 – poinformowała „Rzeczpospolita”. Spółka osiągnęła ten rezultat przy przychodach na poziomie 1,1 mld zł.


Zysk z działalności operacyjnej Kopexu wyniósł w pierwszym półroczu 2010 r. 35,6 mln zł. W tym samym okresie w roku ubiegłym spółka osiągnęła wynik na poziomie 103 mln zł.


Krzysztof Jędrzejewski, główny udziałowiec Kopexu, powiedział, że drugie półrocze powinno być dla spółki lepsze niż pierwsze. W czasie rozmowy z „Rzeczpospolitą” przypomniał, że na wyniki w pierwszych sześciu miesiącach tego roku wpływ miała m.in. restrukturyzacja spółek z grupy Kopex – polskiego Tagoru oraz spółek w Serbii.


W segmentach operacyjnych firmy najwyższe wyniki odnotował segment usług górniczych. Realizowane umowy przełożyły się na przychody w wysokości ponad 117 mln zł. Było to o 20 proc. więcej niż w roku ubiegłym. Wynik operacyjny tego segmentu wyniósł 14,7 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.