Kopex liczy na nową procedurę prywatyzacji Remagu

Kostempski KK

fot: Krystian Krawczyk

- W drugim kwartale widać już było ożywienie w przemyśle wydobywczym w kraju i na świecie. W branży górniczej znów zaczyna się mówić o inwestycjach - mówił podczas katowickich targów Marian Kostempski, prezes Kopeksu

fot: Krystian Krawczyk

Giełdowy Kopex liczy, że resort Skarbu Państwa zakończy bez rozstrzygnięcia obecną procedurę prywatyzacji katowickiej spółki Remag, dając Kopeksowi szansę złożenia w nowym przetargu wyższej od konkurenta, firmy TDJ, oferty cenowej.

Według resortu, na obecnym etapie prywatyzacji nie ma już możliwości włączenia do procesu nowych inwestorów. Przedstawiciele ministerstwa podkreślają, że do resortu nie dotarł dotąd żaden oficjalny sygnał w tej sprawie. Prezes Kopeksu Marian Kostempski powiedział we wtorek, że stosowne pismo z prośbą o umożliwienie udziału w przetargu zostało już do resortu wysłane.

Zatrudniający blisko 700 osób Remag jest wiodącym producentem kombajnów chodnikowych do kopalń. Do procesu jego prywatyzacji stanęły cztery firmy: należący do Skarbu Państwa Węglokoks, dwie giełdowe grupy okołogórnicze: Kopex i Famur, oraz właściciel Famuru, spółka TDJ. Początkowo resort prowadził rozmowy z Węglokoksem, potem podjęto rozmowy z TDJ, zakończone - jak dotąd - parafowaniem projektu umowy.

W ubiegłym tygodniu prezes Kopeksu zadeklarował jednak w mediach, że jego firma może przebić ofertę TDJ. - W ślad za tymi deklaracjami wysłaliśmy do ministerstwa pismo, w którym prosimy o umożliwienie udziału w przetargu. Wiemy, że w obecnej procedurze nie mamy już szans. Dlatego liczymy, że Skarb Państwa ją zamknie i da nam szansę w nowym przetargu - powiedział we wtorek Kostempski.

Prezes nie skomentował nieoficjalnych informacji, podawanych m.in. przez związkowców z Remagu, jakoby Kopex chciał zaoferować za firmę ok. 180 mln zł, wobec ok. 150 mln zł oferowanych przez TDJ. Kostempski zadeklarował jednak, że jego firma gotowa jest ubiegać się o Remag, oferując korzystne warunki.

Piotr Koszewski z resortu Skarbu Państwa, poinformował we wtorek, że jak dotąd ministerstwo nie otrzymało od Kopeksu żadnego oficjalnego sygnału o chęci powrotu do uczestnictwa w prywatyzacji Remagu.

- Gdyby nawet Kopex wyraził takie zainteresowanie, na tym etapie prywatyzacji, czyli już po parafowaniu projektu umowy z TDJ, a tym samym zakończeniu negocjacji, nie jest możliwe włączenie do procesu nowych inwestorów - zaznaczył Koszewski.

Przypomniał, że propozycja złożona przez Kopex została przez resort odrzucona na etapie ofert wiążących i od tego momentu firma nie jest już uczestnikiem procesu prywatyzacji Remagu, który ma zakończyć się na przełomie 2010 i 2011 r.

Prezes Kostempski przyznał, że odrzucona wcześniej oferta Kopeksu była mniejszej wartości, tłumaczył jednak, że powstawała ona w innych okolicznościach. Na ocenę wartości firmy wpływała wówczas m.in. - jak mówił prezes - informacja o przegranym przez nią dużym przetargu w Kompanii Węglowej. Potem okazało się, że porażka nie była winą złej oferty Remagu, a sam przetarg nie został ostatecznie zrealizowany.

- Zasadnicza przyczyna, dla której nie angażowaliśmy się wcześniej, wiąże się z tym, że Remag miał trafić do Węglokoksu - sprawa wydawała się przesądzona, stosowna umowa była o włos od podpisania. Potem coś się zmieniło. W tej sytuacji uważamy, że powinniśmy uzyskać szansę ponownego wejścia do gry - ocenił Kostempski.

O tym, że warto rozmawiać z inwestorem, który oferuje wyższą cenę i - być może - lepszy pakiet socjalny, przekonane są działające w Remagu związki zawodowe.

- Owszem, słyszeliśmy, że pojawił się teraz inwestor, który jest gotów zapłacić za Remag więcej niż TDJ. Z nami nikt nie rozmawiał, ale jeśli ten inwestor byłby skłonny zaoferować korzystniejszy pakiet gwarancji pracowniczych dla naszej załogi, to byłaby to interesująca propozycja. Z naszego punktu widzenia najważniejsze jest przecież dobro załogi - skomentował szef "Solidarności" w firmie Marian Malinowski.

Przypomniał, że związki wynegocjowały już i podpisały pakiet socjalny z TDJ (a wcześniej z Węglokoksem). - Nie jesteśmy z niego do końca zadowoleni. 15 miesięcy gwarancji zatrudnienia dla pracowników produkcyjnych i 12 miesięcy dla pozostałych to nie jest to, czego oczekiwaliśmy. Ale, z drugiej strony, było to wszystko, co w tym momencie mogliśmy uzyskać - uważa związkowiec.

Remag produkuje i serwisuje maszyny górnicze, przede wszystkim kombajny chodnikowe. Zakład jest jedyną dużą firmą produkcyjną z sektora zaplecza górniczego, która nie została dotąd sprywatyzowana. Duża część firm z tej branży została skupiona w trzech prywatnych grupach kapitałowych, przede wszystkim Kopex i Famur. Firma przynosi zyski - w ubiegłym roku ponad 20 mln zł, w tym roku planuje ok. 30 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Punkty konsultacyjne PGG? Pracownicy chętnie z nich korzystają

W działających w kopalniach Polskiej Grupy Górniczej Punktach Konsultacyjnych  pracownicy mogą uzyskać informacje dotyczące dostępnych instrumentów osłonowych oraz możliwości skorzystania z nich. To miejsca, w których można zapytać m.in. o urlopy górnicze, urlopy dla pracowników przeróbki mechanicznej węgla, jednorazowe odprawy pieniężne, zasady składania wniosków, wymagane dokumenty, uprawnienia emerytalne, staż pracy oraz kwestie związane z procedurami prowadzonymi przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Już po spotkaniu na temat zwałowiska przy szybie Leon IV. Co nowego w sprawie hałdy Szarlota?

W Rydułtowach odbyło się kolejne spotkanie dotyczące działań związanych z likwidacją zapożarowania zwałowiska przy szybie Leon IV. Chodzi o hałdę Szarlota.

Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa podsumuje kolejny rok działalności

8 czerwca 2026 roku w siedzibie Grupy Kapitałowej FASING S.A. odbędzie się Walne Zgromadzenie Przedstawicieli Członków Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej. Spotkanie będzie okazją do podsumowania kolejnego roku działalności Izby, omówienia najważniejszych działań podejmowanych na rzecz zarówno producentów węgla, jaki i firm oraz instytucji działających w otoczeniu branży górniczej.

„Górnicy rzewnie płakali na kolędzie”. Poruszające słowa proboszcza z Bielszowic przed zamknięciem kopalni

Już 30 czerwca ruch Bielszowice KWK Ruda w Rudzie Śląskiej oficjalnie zakończy wydobycie, co dla lokalnej społeczności oznacza niewątpliwie koniec pewnej epoki. O łzach górników podczas kolędy, strachu małych przedsiębiorców o przetrwanie oraz pożegnalnej mszy świętej rozmawiamy z ks. Mariuszem Obałką, proboszczem bielszowickiej parafii.