Kopex buduje kopalnię głębinową w Indonezji

Grupa Kopex dostawca maszyn, urządzeń i usług górniczych, buduje pierwszą zmechanizowaną podziemną kopalnię węgla kamiennego w Indonezji. Zakład wydobywczy Indominco należący do koncernu Banpu, powstaje na Południowym Kalimantanie w miejscu, gdzie zakończono eksploatację węgla metodami odkrywkowymi.

 

Pierwszy etap inwestycji, zrealizowany przez spółkę Kopex Mining Contractors, dobiegł końca. Kopex jest obecnie jedyną polską firmą, która buduje kopalnię głębinową za granicą – poinformował portal nettg.pl Michał Pleszak
 

- Jesteśmy pierwszym w Indonezji wykonawcą kopalni głębinowej węgla i sami z powodzeniem rozwiązujemy wszystkie problemy dotyczące realizacji tak dużego projektu inwestycyjnego – mówi Marian Kostempski, prezes Zarządu Kopex SA. – To wielka sprawa. Liczymy na dalszy rozwój współpracy z indonezyjskim partnerem i rozszerzenie zakresu umowy.
 

Pierwszy etap budowy obejmował wykonanie wyrobisk górniczych oraz pilotażowe wydobycie węgla metodą filarowo-komorową. Prace prowadzone w trudnych warunkach górniczno-geologicznych przyniosły efekt w postaci ekonomicznie opłacalnego przedsięwzięcia. Z chwilą wyboru przez inwestora systemu eksploatacji węgla, realizowane będą kolejne etapy inwestycji, które przewidują rozbudowę i zarządzanie kopalnią. Docelowo Indominco dostarczać ma około 1 – 1,5 mln ton węgla rocznie.
 

Władze Kopeksu podkreślają, że pionierska budowa kopalni głębinowej jest ważnym krokiem w kierunku rozwoju górnictwa podziemnego w Indonezji. Zatrudniająca ponad 100 pracowników spółka Kopex Mining Contractors w Dżakarcie, której udziałowcami jest Kopex oraz Kopex-Przedsiębiorstwo Budowy Szybów w Bytomiu, sprawnie wywiązała się z zadań inwestycyjnych. Roboty wykonane zostały zgodnie z planem, bez wypadków, co - biorąc pod uwagę wymagające warunki geologiczne i klimatyczne panujące w tamtej części świata – uznać należy za znaczące osiągnięcie.
 

Budując kopalnię Indominco polscy wykonawcy upowszechniają jednocześnie specjalistyczną wiedzę górniczą wśród indonezyjskich załóg pracowniczych. Podobnie było przed wielu laty na innych rynkach międzynarodowych m. in. w Nigerii, Indiach, Iranie, Wietnamie, Argentynie, Brazylii i Wenezueli, gdzie Kopex realizacją kontraktów przyczynił się do rozwoju przemysłu wydobywczego.
 

Metody górnictwa podziemnego nie są szeroko znane w Indonezji. Wcześniej nikt nie podjął się wykonania na terenie tego kraju tak dużego i tak skomplikowanego technologicznie przedsięwzięcia górniczego, jakie realizują polscy specjaliści. Wiele złóż, szczególnie tam, gdzie odkrywki nie są ekonomicznie opłacalne, można eksploatować w kopalniach głębinowych, w pełni zmechanizowanych i nowoczesnych. Nie bez znaczenia są także wymogi ochrony środowiska, które dodatkowo sprawiają, że tamtejsi inwestorzy z coraz większym zainteresowaniem i aprobatą patrzą na poczynania Kopeksu i nowe możliwości pozyskania paliwa.
 

W Indonezji Grupa Kopex zaangażowana jest także w kilka innych projektów inwestycyjnych w przemyśle wydobywczym. Świadczy m. in. usługi geologiczne pozwalające zgromadzić dane do opracowania technicznej i ekonomicznej analizy budowy kopalń z podziemną eksploatacją węgla, który do tej pory wydobywany był metodami odkrywkowymi. Plany zakładają także dostarczenie na rynek indonezyjski technologii i sprzętu firm Grupy Kopex. Chodzi m. in. o technikę górniczą australijskich spółek: Waratah Engineering – producenta maszyn i urządzeń do filarowo-komorowego systemu wydobycia węgla oraz Inbye – dostawcy kompletnych systemów przenośników zgrzebłowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.