Kopalniom grozi bankructwo?
fot: ARC
W nocy z niedzieli na poniedziałek w kopalni Bielszowice na poziomie 1000 metrów pod ziemią doszło do tąpnięcia, w którym poszkodowani zostali dwaj górnicy
fot: ARC
W ubiegłym roku Urząd Regulacji Energetyki karał kopalnie za zbyt niskie zapasy węgla. Teraz spółki górnicze mają problemy ze zbytem, więc regularne kontrole nie są potrzebne.
- Z naszych informacji oraz raportów operatora systemu przesyłowego wynika, że elektrownie mają nadwyżki paliwa – wyjaśnia \"Parkietowi\" prezes URE Mariusz Swora.
Skąd ten spadek popytu? Elektrownie ograniczają zamówienia, bo jest mniejsze zapotrzebowanie na energię. Według szacunków potrzeba jej o 5 procent mniej niż przed rokiem. Drugi powód to mniejszy popyt z racji wywindowania cen węgla. Polskie kopalnie liczą sobie za czarne paliwo o 40 procent więcej niż rok temu. Tona węgla w polskiej kopalni kosztuje 280 złotych, a w europejskich portach przeładunkowych o jedną trzecią mniej. Nic więc dziwnego, że firmy wolą sprowadzać tańsze paliwo z Europy, niż przepłacać u nas – pisze „Parkiet”.
Wyniki spółek węglowych są niepokojące. Kompania Węglowa, największy producent węgla w Europie, miała 10,3 miliona złotych zysku, czyli o 70 procent mniej niż przed rokiem. Kilka lat temu Kompania przynosiła 200 milionów zysku rocznie. Natomiast Jastrzębska Spółka Węglowa w pierwszym kwartalne odnotowała 80 milionów złotych straty, a przed rokiem zarobiła 670 milionów złotych. Sprzedaż węgla przez spółkę zniżkowała o jedną piąta.
Do odbiorców, którzy zmniejszają skalę zamówień w polskich kopalniach zalicza się koncern energetyczny Vatenfall. \"Kupujemy surowiec z różnych źródeł, po cenach rynkowych – mówi \"Parkietowi\" Łukasz Zimnoch, rzecznik Vattenfall Polska. Szczegółów jednak nie podał.
Wiele na to wskazuje. Mają bowiem poważne problemy ze zbytem, a ich przychody stale spadają. Zużycie ograniczają przede wszystkim elektrownie, które są głównym odbiorcą węgla. Zdaniem ekspertów, za kilka miesięcy mogą pojawić się problemy z płynnością – podkreśla „Parkiet”.