Kopalnie wydają górnikom i emerytom węgiel za ponad 0,5 mld zł

01 bogdanka K2 JAC

fot: Jacek Srokowski

Kolejna tura negocjacji płacowych w Kompanii Węglowej odbędzie się w przyszły poniedziałek, 9 lutego br.

fot: Jacek Srokowski

Ponad pół miliarda zł rocznie wart jest węgiel, przysługujący pracownikom kopalń i emerytom górniczym w ramach tzw. deputatu węglowego. Prawo do niego ma na Śląsku ponad 330 tys. osób - wynika z danych, zebranych w środę przez PAP w spółkach węglowych, które prezentuje portal onet.pl.

W ostatnich dniach w kopalniach ruszyło wydawanie tegorocznego deputatu węglowego - świadczenia wynikającego z tzw. Karty Górnika. Część uprawnionych odbiera deputat w naturze, inni w postaci ekwiwalentu pieniężnego, doliczanego do miesięcznej pensji. Wielu z tych, którzy biorą bony na węgiel, sprzedaje je potem innym, głównie drobnym handlarzom.

Najwięcej, bo ponad 910 tys. ton węgla, przysługuje obecnym i byłym pracownikom Kompanii Węglowej - w sumie jest to grupa ok. 220 tys. osób, z czego ok. 64 tys. to aktualni pracownicy. Ponad trzy czwarte z nich odbiera świadczenie w naturze. Czynni pracownicy dostają 6-8 ton, emeryci 2,5-3 tony. Łączna wartość tego świadczenia to 275 mln zł rocznie.

W zatrudniającej ponad 20 tys. osób Jastrzębskiej Spółce Węglowej (JSW) liczba uprawnionych do darmowego węgla sięga, wraz z emerytami i rencistami, 60 tys. osób. Rocznie kosztuje to spółkę ok. 137 mln zł (256 tys. ton węgla); w naturze deputat realizuje ok. 40 proc. uprawnionych.

W tym roku JSW zmieniła zasady wydawania deputatu, rezygnując z zakupu węgla w Kompanii i Katowickim Holdingu Węglowym (KHW). Wcześniej JSW kupowała dla swojej załogi i emerytów węgiel w tych spółkach, bo sama produkuje głównie węgiel koksowy, a nie potrzebny do ogrzewania węgiel energetyczny. Dlatego ponad połowa uprawnionych w JSW brała węgiel spoza tej spółki.

- Z zamawiania węgla deputatowego w kopalniach KW zarząd JSW zrezygnował w powodu trudnej sytuacji na rynku węgla koksowego, kierując się oczywistą prawdą - po co kupować węgiel od innych spółek, jeśli można wyprodukować go u siebie. A jest o co się starać, ponieważ w grę wchodzi 56 mln zł, bo tyle wart jest węgiel odbierany \"w naturze\" w skali spółki - wyjaśniła w środę rzeczniczka JSW Katarzyna Jabłońska-Bajer.

Teraz deputat będzie w JSW realizowany wyłącznie w kopalniach wchodzących w skład spółki, które również produkują węgiel energetyczny; w razie potrzeby mogą też zwiększyć jego produkcję. Od jesieni ubiegłego roku JSW odnotowuje znaczący spadek sprzedaży węgla koksowego, w związku z kryzysem na rynku stali - huty są bowiem głównym odbiorcą koksu.

W trzeciej górniczej spółce - Katowickim Holdingu Węglowym - do bezpłatnego węgla uprawnionych jest ponad 56 tys. osób, z czego ok. 36 tys. to emeryci, otrzymujący po 3 tony węgla. Pracownicy otrzymują po 8 ton. Węgiel dla emerytów kosztuje rocznie ok. 36 mln zł, dla pracowników ponad 66 mln zł - w sumie przeszło 102 mln zł. W sumie chodzi o blisko 270 tys. ton węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaćmienie Słońca na górniczej hałdzie. Takie rzeczy tylko na Górnym Śląsku

Wyjątkowe zjawiska astronomiczne, w wyjątkowym miejscu. Zaćmienie Słońca i rój Perseidów będzie można obserwować z wielkiej górniczej hałdy w Łaziskach Górnych. Będzie specjalistyczny sprzęt, a o tych wyjątkowych zjawiskach opowiedzą astronomowie.

1737477174 budryk

Instrat: Górnictwo węgla trwale nierentowne. To naprawdę się już nie opłaca?

Polskie spółki górnicze są trwale nierentowne i uzależnione od budżetowej kroplówki ze Skarbu Państwa - alarmuje Fundacja Instrat w najnowszym wydaniu Bazy danych o kopalniach w Polsce, którą publikuje co roku latem. Eksperci podkreślają, że równolegle bardzo przyspiesza tempo odchodzenia górników z zawodu.

Produkcja energii elektrycznej w Polsce w lipcu wzrosła o 5,31 proc.

Produkcja energii elektrycznej w Polsce w lipcu wyniosła 13,77 TWh, co oznacza wzrost o 5,31 proc. rdr - wynika z opublikowanych we wtorek danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE).

Markowski: Zlikwidujmy sobie górnictwo, jeżeli chcemy pozbawić się stabilności energetycznej

Na górnictwie nie można postawić krzyżyka. I to nie dlatego, że leży to w interesie polskiego górnictwa, tylko w interesie polskiej gospodarki, a zwłaszcza elektroenergetyki. Jeżeli chcemy pozbawić się stabilności energetycznej, to zlikwidujmy sobie polskie górnictwo - mówi Jerzy Markowski, górniczy ekspert, b. senator i wiceminister gospodarki, w rozmowie z red. Aldoną Minorczyk-Cichy.