Kopalnie węgla na cenzurowanym – aż 647 przypadków zatrzymań

W kopalniach węgla kamiennego najwięcej zatrzymań było spowodowanych nieprawidłowym stanem urządzeń energomechanicznych. Najwięcej wniosków do sądów sporządzili inspektorzy z Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach.

fot: ARC

Czy w nieczynnych kopalniach można magazynować wodór?

fot: ARC

W kopalniach węgla kamiennego najwięcej zatrzymań było spowodowanych nieprawidłowym stanem urządzeń energomechanicznych. Najwięcej wniosków do sądów sporządzili inspektorzy z Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach.

W związku z wynikami przeprowadzonych w 2025 r. kontroli oraz oględzin miejsc niebezpiecznych zdarzeń i wypadków, pracownicy inspekcyjno-techniczni urzędów górniczych w oparciu o ustalenia stanu faktycznego wstrzymali w 841 przypadkach w całości lub części ruch zakładu górniczego lub jego urządzeń, w tym w 647 przypadkach w kopalniach węgla kamiennego – wynika z rocznego raportu WUG. 

W kopalniach węgla kamiennego najwięcej zatrzymań było spowodowanych nieprawidłowym stanem urządzeń energomechanicznych – 404. Zatrzymano w sumie 289 urządzeń mechanicznych i 115 urządzeń elektrycznych. 81 decyzji o wstrzymaniu robót wynikało ze stwierdzonych nieprawidłowości w eksploatacji ścian, kolejnych 82 decyzje związane były z drążeniem chodników.

Jeśli chodzi o liczbę wniosków skierowanych do sądów rejonowych w związku z zaistniałymi niebezpiecznymi zdarzeniami oraz wypadkami to najwięcej sporządzili inspektorzy z Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach – osiem.  W OUG we Wrocławiu skierowano ich siedem, a pięć w OUG w Rybniku i Kielcach. Łącznie skierowano ich w całym kraju 28.

W kwestii liczby wniosków skierowanych do sądów rejonowych w związku z przeprowadzonymi kontrolami, to najwięcej wyszło ich z OUG w Warszawie i Lublinie – po szesnaście. W OUG we Wrocławiu inspektorzy nadzoru górniczego sporządzili ich czternaście, a w OUG w Katowicach i Kielcach - po dwanaście. W całym kraju skierowano do sądów 102 wnioski.

 Z dziennikarskiego obowiązku zajrzeliśmy więc do raportu z 2024 r. Pracownicy inspekcyjno-techniczni urzędów górniczych w oparciu o ustalenia stanu faktycznego wstrzymali wówczas w 665 przypadkach w całości lub części ruch zakładu górniczego lub jego urządzeń, w tym w 453 razy w kopalniach węgla kamiennego. W tych ostatnich najwięcej zatrzymań było spowodowanych nieprawidłowym stanem urządzeń energomechanicznych, których zatrzymano w sumie 276. Wśród nich było 205 urządzeń mechanicznych i 71 urządzeń elektrycznych. 36 decyzji o wstrzymaniu robót wynikało ze stwierdzonych nieprawidłowości w eksploatacji ścian, kolejnych 78 związanych było z drążeniem chodników. 

Przypomnijmy, że przy wykonywaniu nadzoru i kontroli organ nadzoru górniczego jest obowiązany nakazać usunięcie nieprawidłowości powstałych wskutek naruszenia przepisów stosowanych w ruchu zakładu górniczego lub warunków określonych w planie ruchu zakładu górniczego, a w przypadku działalności prowadzonej na podstawie koncesji udzielonej przez starostę – warunków dotyczących ruchu zakładu górniczego, określonych w tej koncesji. Jeśli stwierdzone zostanie bezpośrednie zagrożenie dla zakładu górniczego, jego pracowników, bezpieczeństwa powszechnego lub środowiska, organ nadzoru górniczego może w całości lub w części wstrzymać ruch tego zakładu lub jego urządzeń, określając warunki jego wznowienia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.