Kopalnie odpowiedzialne za region

Górnictwo wiedzie prym w dziedzinie zaangażowania przedsiębiorstw w sprawy lokalnej społeczności. Ba, to zaangażowanie rośnie. Stwierdzili to naukowcy z Uniwersytetu Śląskiego oraz Wyższej Szkoły Zarządzania i Nauk Społecznych w Tychach. Przebadali oni śląskie firmy pod względem poczucia społecznej odpowiedzialności.

Nie jest ono zjawiskiem nowym na Śląsku. Wręcz idealnie uzupełnia się z etosem pracy, a może nawet oba te zjawiska wzajemnie się determinują. W XIX wieku właśnie dzięki zaangażowaniu właścicieli kopalń i hut powstawały pierwsze osiedla, szpitale i szkoły. Historia powstawania śląskich familoków z przeznaczeniem przede wszystkim dla rodzin górników i hutników wiąże się z ideą zapewniania poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji pracownikom, co umożliwiało spokojny, zrównoważony rozwój regionu.

Tymczasem poziom świadomości i wiedzy na temat społecznej odpowiedzialności biznesu wśród menedżerów i przedsiębiorców oceniono jako niewielki.

– Na uwagę zasługują małe i średnie firmy. Tu najczęściej przedsiębiorcy decydują się na podejmowanie akcji filantropijnych, co wiąże się z poczuciem odpowiedzialności za lokalną społeczność.

Tego typu działania często wiążą się z tożsamością regionalną – wyjaśnia dr Małgorzata Suchacka, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego.

Wyniki badań wskazują również, że duże przedsiębiorstwa w regionie zachowują się pod tym względem sztywniej, ale za to w sposób bardziej świadomy, skoordynowany i systemowy. To świadome podejście wyraża się m.in. poprzez podnoszenie poczucia odpowiedzialności na każdym stanowisku pracy oraz budowanie sieci współpracy pomiędzy menedżerami a podwładnymi. Widoczne jest też strategiczne zaangażowanie w działalność społeczną polegające na współpracy z władzami lokalnymi w kwestii rozwiązywania lokalnych problemów, a także troski o środowisko naturalne.

O ile o dużych koncernach będących filiami zagranicznych central nie można powiedzieć, że są zakorzenione regionalnie, gdyż w opinii naukowców nie wykazują aktywnej postawy w odniesieniu do kształtowania lokalnej i regionalnej polityki zatrudnienia i rozwoju, to branża górnicza pod tym względem wyraźnie się różni. Kopalnie – jak zauważyli naukowcy – coraz bardziej świadomie kształtują politykę społecznej odpowiedzialności, kładąc nacisk na zrównoważony rozwój regionu. Bezpieczeństwo socjalne swoich pracowników stawiane jest wręcz pierwszym miejscu.

– Sytuacja jest pocieszająca. Obserwujemy elementy społecznej odpowiedzialności oraz dobre praktyki, które stale się rozwijają. Firmy zaczynają się chwalić swoją działalnością na rzecz społeczeństwa i środowiska, ponieważ widzą w tym konkretne korzyści. To dobry prognostyk na przyszłość. Jednak – jak wielu naszych rozmówców podkreślało – wiele więcej dałoby się zrobić, gdyby przedsiębiorcy większy nacisk położyli na koordynację swych przedsięwzięć, a nie działali każdy na własna rękę – konkluduje dr Małgorzata Suchacka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Katowice Airport w lipcu ponad milion pasażerów

Ponad 1 mln pasażerów obsłużyło w lipcu 2026 r. katowickie lotnisko. To o ponad 70 tys. osób więcej, niż w lipcu ub. roku oraz pierwsze przekroczenie wartości miliona pasażerów w tym porcie lotniczym w ciągu jednego miesiąca.

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?