Kopalniana szopka u jezuitów w Bytomiu

fot: Tomasz Rzeczycki

Szopka jest ruchoma. Pociąg w wyrobisku kopalnianym na przemian jeździ i zatrzymuje się. Światła w kopalni to gasną, to znowu rozbłyskają

fot: Tomasz Rzeczycki

Na górze stajenka ze świętą rodziną, nad nią - dwie wieże szybowe po dawnej KWK Szombierki. Pod stajenką - górnicy fedrujący węgiel w chodniku kopalni, w którym kursuje kolejka elektryczna. Tak wygląda szopka bożonarodzeniowa w kościele pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa prowadzonym przez księży jezuitów w Bytomiu przy ul. Pułaskiego.

Szopka jest ruchoma. Pociąg w wyrobisku kopalnianym na przemian jeździ i zatrzymuje się. Światła w kopalni to gasną, to znowu rozbłyskają. Na środku stoi figura św. Barbary. Tak wygląda dolny poziom szopki. W centralnym miejscu jest oczywiście stajenka z Maryją, Józefem i dzieciątkiem Jezus. Obok trzej mędrcy niosący dary z pokłonem.

Nad wszystkim górują makiety trzech budowli, łatwo rozpoznawalnych nie tylko dla parafian. Jedna z nich przedstawia frontową ścianę kościoła jezuitów. Obok wznosi się zabytkowa, murowana wieża szybu Krystyna dawnej KWK Szombierki, przy niej pomalowana na niebiesko stalowa wieża sąsiedniego szybu.

Chcąc obejrzeć kopalnianą szopkę, trzeba się pospieszyć. Okres Bożego Narodzenia kończy się w kościele katolickim w niedzielę chrztu pańskiego, przypadającą w tym roku 12 stycznia. Jednak zgodnie ze starą tradycją dekoracje bożonarodzeniowe w kościołach bywają często zostawiane do końca miesiąca.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.