KopalniaMurcki\": Nowy kompleks ścianowy o wydajności 8 tys. ton węgla na dobę
fot: KWK Murcki
Do sprawnego przebiegu zbrojenia ściany przyczyniły się zwłaszcza ekipy oddziału zbrojeniowo-likwidacyjnego i oddziału podziemnego transportu dołowego
fot: KWK Murcki
Uruchomienie nowej ściany jest w górnictwie epizodem – wydawałoby się – banalnym. W przypadku „Murcek” jest ono ważne z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze – co nie zdarzyło się tu od wielu lat – „osiemsetka” została wyposażona w wart kilkadziesiąt mln złotych nowoczesny kompleks ścianowy, całkowicie skomponowany z fabrycznie nowych maszyn i urządzeń. Na ten zestaw składają się m.in.: kombajn ścianowy JOY 4LS8, 175 sekcji zmechanizowanej obudowy ścianowej KHW 12/28 POz i 5 sekcji KHW 12/28 POz/BSN, nadto zaś ścianowy przenośnik zgrzebłowy PSZ-850/3x200/400 i przenośnik podścianowy PPZ-1000 2x100/200.
Po drugie zaś – wydobycie z nowo uruchomionego frontu w istotny sposób będzie ważyło na produkcyjnych wynikach „Murcek”. Ściana 807 ma 280 m długości, średnio 2 m miąższości i około 800 m wybiegu. Jej eksploatacja będzie biegła przez mniej więcej 6 miesięcy.
– Już teraz, po ujechaniu około 40 m uzyskujemy około 6 tys. ton węgla na dobę. Planowana wydajność – po dopasowaniu odstawy – ma dojść do 8 tys. ton na dobę – mówi Piotr Sikorski, sztygar oddziałowy KG-2 (górniczy oddział wydobywczy).
Po pełnym rozkręceniu się „osiemsetki” pochodzące z niej wydobycie będzie stanowiło trzy czwarte produkcji „Murcek”.
Zbrojenie ściany trwało dwa miesiące. Do sprawnego przebiegu tej operacji przyczyniły się zwłaszcza ekipy PZL-1 (oddział zbrojeniowo-likwidacyjny) i PTD-1 (oddział podziemnego transportu dołowego).
– Prace zbrojeniowe bezpośrednio nadzorował sztygar zmianowy, Marcin Siwy. Mógł przy tym liczyć na profesjonalizm i górnicze doświadczenie zespołów przodowych Zygmunta Bartosiewicza i Adama Strzeleckiego oraz ekip transportowych, kierowanych przez sztygara Krzysztofa Zawieruchę. Zawodową sprawnością dostroiły się do nich brygady maszynowo-energetyczne – ocenia Przemysław Świeboda, kierownik PZL-1.
– Obok znajomości górniczego fachu i osobistego zaangażowania ludzi, o sprawności tego rodzaju przedsięwzięcia przesądza również poprawna koordynacja robót – dodaje Świeboda.
Na dobrą organizację i profesjonalizm załogi przy zbrojeniu „osiemsetki” zwraca też uwagę dyrektor kopalni „Murcki”, Krzysztof Kulczyk.
– W ścianie 807 został zainstalowany nowoczesny, mocny sprzęt. Jego zastosowanie jest dużego kalibru inwestycją, ale jestem przekonany, że spłaci się uzyskiwanym wydobyciem. Ważnym walorem nowego wyposażenia jest i to, że – bez wyciągania na powierzchnię – po wybraniu ściany 807 natychmiast, czyli mniej więcej w 6 tygodni, będzie go można przenieść do kolejnej – podkreśla dyrektor Kulczyk.