Kopalnia Złota w Złotym Stoku blisko letniego rekordu frekwencji

fot: Tomasz Rzeczycki

Wymiana torowiska w kopalni będzie możliwa dopiero jesienią, gdy przestaną masowo przyjeżdżać turyści

fot: Tomasz Rzeczycki

Niemal sto osób zatrudnia tego lata Kopalnia Złota w Złotym Stoku. W skali liczącego nieco poniżej trzy tysiące mieszkańców miasteczka jest ona znaczącym pracodawcą. Problem w tym, że popyt na pracowników wykazuje coroczne wahania sezonowe, związane z sezonowością napływu osób odwiedzających starą kopalnię.

Od początku roku do minionej niedzieli, 22 sierpnia, złotostocką kopalnię odwiedziło ponad 122 tysiące osób. Pod koniec zimy i wiosną frekwencja była śladowa, np. w marcu wynosiła około 1 tys., w kwietniu 2 tys. Potem stopniowo rosła: w maju osiągając poziom 11 tys., a w czerwcu 21 tys. W miesiącach letnich liczba przyjeżdżających była już znacznie większa - w lipcu 2021 r. do złotostockiej kopalni przyjechało 43 616 turystów, a od 1 do 22 sierpnia - 41 262 osoby.

- Widać, że ludzie nadrabiają to, co stracili. Boją się też, że zostaną znowu zamknięci w domach. Nie są roszczeniowi, cieszą się, że mogą coś zwiedzić. Wzrosła sprzedaż pamiątek i jedzenia - opowiada Elżbieta Szumska, właścicielka większości udziałów w Przedsiębiorstwie Usług Turystycznych Kopalnia Złota sp. z o.o. w Złotym Stoku.

Sama Kopalnia Złota zatrudnia obecnie 67 osób, natomiast 24 osoby obsługują podległa kopalni Osadę Górniczą. Kolejne 5 osób ma pod sobą drugą podziemną atrakcję Złotego Stoku, jaką jest Sztolnia Ochrowa. Jest to zabezpieczona kilka lat temu pozostałość po innej kopalni, odległej od Kopalni Złota o kilkaset metrów. Sztolnię Ochrową w trakcie wakacji letnich odwiedza dziennie około sześciuset osób, a bywały dni, kiedy było ich tysiąc dwieście.

Co ciekawe, liczba odwiedzających kopalnię w samym tylko sierpniu już teraz jest większa od tej, jaką zanotowano w sierpniu 2020 r. oraz w analogicznym miesiącu roku 2019.

W tym roku minęła dwudziesta piąta rocznica udostępnienia wyrobisk nieczynnej kopalni arsenu i złota. Na razie nie zorganizowano z tej okazji żadnych obchodów jubileuszowych. W planach jest natomiast wymiana szyn i podkładów górniczej kolejki w Sztolni Czarnej Dolnej. Prace te przypuszczalnie będą mogły być zrealizowane nie wcześniej, niż jesienią.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.