Kopalnia Złota: do rekordu brakuje niewiele

fot: Tomasz Rzeczycki

Sztolnia Czarna Dolna to ostatni odcinek trasy dla zwiedzających w Kopalni Złota

fot: Tomasz Rzeczycki

Dawna kopalnia rud arsenu i złota w Złotym Stoku odwiedziło w minionym roku 211 tys. turystów. Była to liczba bardzo zbliżona do najlepszego jak dotąd wyniku z 2016 r., kiedy to kopalnia przyjęła 217 tys. zwiedzających.

Złotostocka kopalnia jest najdalej na wschód położoną nieczynną kopalnią głębinową w polskiej części Sudetów. Znajduje się na północnym skraju Gór Złotych, w pobliżu drogi krajowej nr 46 łączącej województwo śląskie z Kłodzkiem. Pod względem frekwencji jest ona jedną z najliczniej odwiedzanych podziemnych tras turystycznych w skali całego Śląska - Dolnego i Górnego. Udostępniono ją do zwiedzania w 1996 r.

Od kilku lat, kilkaset metrów od kopalni funkcjonuje inna naziemna atrakcja, jaką jest osada górnicza. W 2018 r. gościło w niej ponad 90 tys. osób. Naprzeciw wejścia do osady górniczej znajduje się trzeci obiekt zarządzany przez właścicieli Kopalni Złota, czyli Sztolnia Ochrowa. Odkopano ją zaledwie kilka lat temu i po zabezpieczeniu obudowami różnych typów udostępniono do zwiedzania dwa lata temu wiosną. W 2018 r. podziemia Sztolni Ochrowej zwiedziło 42 tys. osób.

W sezonie zimowym w Kopalni Złota panuje mniejszy ruch.

- Ósmego stycznia mieliśmy tylko 12 osób przez cały dzień - powiedziała Elżbieta Szumska, właścicielka Kopalni Złota.

W czasie mniejszego ruchu turystycznego jest więcej czasu na poprawę wystroju czy niezbędne prace konserwacyjne przed sezonem wiosenno-letnim, kiedy to liczba wycieczek znacznie wzrasta. Kolejne, większe inwestycje będą mogły być zrealizowane jesienią.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.