Kopalnia zakończy wydobycie. Co dalej z górnikami?

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Kopalnia Bobrek w Bytomiu

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Kopalnia Bobrek będzie fedrowała do końca 2025 roku, następnie zacznie się likwidacja zakładu. O to, co dalej stanie się z pracownikami kopalni zapytaliśmy Grzegorza Wacławka, prezesa Węglokoksu Kraj.

Likwidacja kopalni Bobrek ma się rozpocząć z początkiem 2026 r. Na decyzję wpłynęła sytuacja z końca marca 2024 r., gdy w jednym z chodników drążonych w rejonie Bobrek-Miechowice 1 doszło do wstrząsu. W rejonie zagrożenia znalazło się 14 górników, jeden zmarł, a pięciu kolejnych zostało rannych. O przyszłości kopalni Bobrek przesądziły kwestie bezpieczeństwa – zgodnie z opinią nadzoru górniczego podjętą po tragicznym w skutkach wstrząsie, nie jest możliwe bezpieczne prowadzenie robót górniczych w tym rejonie.

Obecnie kopalnia zatrudnia 1850 pracowników. Do momentu rozpoczęcia likwidacji ta liczba jednak się zmniejszy – powodem będą naturalne odejścia oraz możliwość skorzystania ze świadczeń socjalnych: tzw. urlopów górniczych i przeróbkarskich oraz jednorazowych odpraw pieniężnych.

- To oznacza, że likwidację na początku 2026 r. będziemy rozpoczynali z 1400 pracownikami. Część z nich będzie mogła dopracować do końca w kopalni Bobrek, uzyskując w czasie tych kilku lat uprawnienia emerytalne lub uprawnienia do świadczeń socjalnych, o których mówiłem. W ten sposób złagodzimy problem społeczny, jaki wywoła zamknięcie kopalni. Z naszych szacunków wynika, że pracownicy, którym zostało mniej niż 8 lat do emerytury ten okres dopracują na Bobrku, natomiast pozostała grupa będzie musiał zostać alokowana na inne kopalnie zgodnie z nadrzędną zasadą, że nikt nie straci pracy – podkreśla Grzegorz Wacławek, prezes Węglokoksu Kraj, spółki do której należy kopalnia.

Prezes Wacławek odpowiedział również na wątpliwości pracowników Bobrka dotyczące tego, gdzie będą alokowani – czy jedynie do spółek objętych umowa społeczną, czyli Polskiej Grupy Górniczej i Południowego Koncernu Węglowego, czy również do Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

- Alokacje będą się odbywały do wszystkich spośród tych spółek. Pracujemy wspólnie z Ministerstwem Przemysłu nad tym, żeby ten proces był jak najbardziej efektywny. Dla alokowanych górników ważne będzie też to, aby w docelowej kopalni dotrwać już do emerytury bez konieczności przenoszenia do kolejnych zakładów. To również chcemy uwzględnić. Te wszystkie kwestie będziemy szczegółowo omawiać z naszymi partnerami ze spółek górniczych – mówi Wacławek.

Całą rozmowę dotyczącą tego, co obecnie dzieje się w kopalni Bobrek oraz tego, jak będzie wyglądał proces likwidacji zakładu, będzie można przeczytać w najnowszym numerze Trybuny Górniczej, który ukaże się w piątek, 2 sierpnia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tragiczny wypadek w kopalni Murcki-Staszic

Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek 22 czerwca w kopalni Murcki-Staszic. Jeden z pracowników podczas wiercenia otworu strzałowego został przygnieciony bryłą kamienia. Pomimo udzielonej pomocy, nie udało się go uratować.

Wzrost wynagrodzeń powinien utrzymać się blisko 6 proc.

W kolejnych miesiącach średnioroczny wzrost wynagrodzeń powinien utrzymać się blisko 6 proc. - ocenili analitycy PKO BP w komentarzu do poniedziałkowych danych GUS o wynagrodzeniu i zatrudnieniu w maju. Dodali, że informacje te są dla Rady Polityki Pieniężnej "korzystnym zestawem danych".

Rząd pracuje projektem dotyczącym skarg do sądu w sprawie programów ochrony powietrza

We wtorek rząd ma zająć się projektem ws. zapewnienia możliwości wnoszenia skarg do sądu dotyczących programów ochrony powietrza oraz usprawnienia procesu aktualizacji programów przez samorządy w okresie przejściowym, zanim wejdą w życie nowe regulacje unijne - zapowiedziała kancelaria premiera.

Zarząd woj. śląskiego otrzymał wotum zaufania i absolutorium z wykonania budżetu

Zarząd woj. śląskiego otrzymał wotum zaufania oraz absolutorium z wykonania budżetu za 2025 r. – Woj. śląskie generalnie jest w dobrej kondycji, to jedno z lepszych miejsc do życia, jeżeli chodzi o nasz kraj. Natomiast, jak wszędzie, mierzymy się z jakimiś problemami – mówił po głosowaniach marszałek woj. śląskiego Wojciech Saługa.