Kopalnia z dużym zyskiem. Ktoś te pieniądze będzie chciał zabrać?

1673602794 bogdanka matpras

fot: LW Bogdanka

Odchodzimy od węgla, nie budując alternatywy energetycznej

fot: LW Bogdanka

Jak wynika ze wstępnych danych finansowych, miniony rok kopalnia Bogdanka zakończyła zyskiem w wysokości 687 mln zł netto. - Pracodawca nie chce sprecyzować, jakie środki zamierza przeznaczyć na inwestycje. Obawiamy się, że ktoś te pieniądze będzie nam chciał w formie dywidendy po prostu zabrać, dlatego chcemy, by pracownicy otrzymali je jeszcze przed opodatkowaniem – mówi Mariusz Romańczyk, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność LW Bogdanka.

O sytuacji w LW Bogdanka szef tamtejszej S mówi na portalu górniczej Solidarności, w kontekście trwających w spółce negocjacji płacowych. Przypomnijmy, że w kopalni trwa w tej sprawie spór zbiorowy. Strona związkowa (Solidarność, Związek Zawodowy Górników w Polsce, Kadra i Przeróbka) postuluje wzrost wynagrodzeń dla załogi o 15 procent i zwiększenie odpisu na tegoroczny Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych.

Jak argumentują związkowcy propozycja wzrostu płac, jaką przedstawił im zarząd LW Bogdanka, nie zakłada indeksacji wynagrodzeń do współczynnika inflacji średniorocznej za 2023 rok, nie odzwierciedla możliwości płacowych spółki wobec uzyskanych w 2023 roku wyników finansowych i nie spełnia oczekiwań załogi „w kontekście wysiłku włożonego w osiągnięcie wyniku”.

- Celem strony związkowej jest utrzymanie wartości płacy realnej w odniesieniu do inflacji i całego otoczenia, bo przypomnę, że oprócz inflacji rosną także inne wskaźniki, jak płaca minimalna czy średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw. Aby stworzyć właściwą przestrzeń negocjacyjną i finalnie osiągnąć zakładany cel, zaproponowaliśmy wzrost wynagrodzeń o 15 procent – mówi Mariusz Romańczyk, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność LW Bogdanka (cytat za portalem górniczej Solidarności).

- Daliśmy zarządowi czas do 14 lutego. Nie chcieliśmy stawiać sprawy „na ostrzu noża” i z góry twierdzić, że oczekujemy określonego poziomu wzrostu wynagrodzeń, bo jeśli tak się nie stanie, to w ogóle nie siadamy do rozmów. Wtedy byłby to dyktat, a nie negocjacje. Propozycja 15-procentowych podwyżek ma swoje uzasadnienie w dobrych wynikach LW Bogdanka - tych za rok ubiegły i tych prognozowanych. Wstępne dane dotyczące roku 2023 mówią o zysku wynoszącym 687 milionów zł netto. Jeśli doliczyć odpis aktualizujący w kwocie 48,5 mln zł, łącznie byłoby to 735 mln zł. Zdaniem zarządu, w 2024 r. kopalnia wydobędzie 9 mln ton węgla. Wiemy, że ceny będą niższe, ale nie na tyle niskie, żeby zagrozić spodziewanym wynikom finansowym. Do tego dochodzi jeszcze jeden czynnik - pracodawca nie chce sprecyzować, jakie środki zamierza przeznaczyć na inwestycje. Obawiamy się, że ktoś te pieniądze będzie nam chciał w formie dywidendy po prostu zabrać, dlatego chcemy, by pracownicy otrzymali je jeszcze przed opodatkowaniem. Dzięki temu więcej środków zostanie na miejscu, w regionie. Zależy nam też, żeby wynegocjowany wzrost wynagrodzeń został wprowadzony bezpośrednio do stawek, bo one stanowią potem podstawę przy wyliczaniu kolejnych podwyżek – wyjaśnia Romańczuk.

- W ostatnim czasie zarząd chwali się różnymi osiągnięciami, jakie osiąga spółka i kopalnia. Co chwilę słyszymy o świetnych wynikach, rekordowych ścianach... Nie ma natomiast mowy o zagrożeniach. Tym większe było nasze zaskoczenie, gdy pracodawca zaproponował nam podniesienie wartości tych elementów płacowych, których wartość i tak musiałaby zostać podniesiona, bo tak stanowi układ zbiorowy pracy. Mówiąc krótko - pracownicy mieliby uznać, że otrzymują coś dodatkowo, choć byłyby to pieniądze, które i tak by otrzymali na mocy obowiązującego układu zbiorowego pracy. Na takie rozwiązanie nie mogło być naszej zgody – dodaje związkowiec.

LW Bogdanka jest jedyną kopalnią prowadzącą wydobycie w Lubelskim Zagłębiu Węglowym. Zatrudnienie w LW Bogdanka na koniec III kwartału 2023 r. wyniosło 5203 osoby (natomiast zatrudnienie w całej Grupie Kapitałowej LW Bogdanka to 6030 osób).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.