Kopalnia „Wieliczka” z nominacją na „Solidnego Pracodawcę Polski Południowej”

fot: Krystian Krawczyk

Kopalnia w Wieliczce włączyła do programu pobyty nocne na głębokości 135 m pod ziemią

fot: Krystian Krawczyk

W gronie przedsiębiorstw nominowanych do tytułu „Solidnego Pracodawcy Polski Południowej” znalazła się Kopalnia Soli „Wieliczka”. Uroczysta gala połączona z wręczeniem wyróżnień odbędzie się w piątek 18 czerwca 125 m pod ziemią w komorze „Warszawa”.

 

- Kapituła szóstej edycji konkursu „Solidny Pracodawca” brała pod uwagę warunki pracy, terminowość wypłat, warunki socjalne, ścieżkę kariery, wewnętrzne i zewnętrzne opinie o firmie, wreszcie dynamikę zatrudnienia – informuje portal nettg.pl Anna Włodarska z Działu Marketingu i Public Relations.

- Dobra polityka personalna bezsprzecznie przekłada się na jakość produktów i usług. Nie da się ukryć, że największym kapitałem naszej firmy są jej pracownicy - to ich zaangażowanie wpływa na sukces wszystkich przedsięwzięć, to przede wszystkim w ich świadomości powstaje silna marka kopalni – dodaje Anna Włodarska.


Dodajmy, że w roku 2005 wielicka kopalnia została najsolidniejszym pracodawcą Małopolski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.