Kopalnia w Złotym Stoku nie musi na razie płacić za wodę
fot: Tomasz Rzeczycki
Gdy nie ma turystów, kopalnia nie zarabia
fot: Tomasz Rzeczycki
Pozbawiona przychodów z powodu sytuacji epidemiologicznej Kopalnia Złota w Złotym Stoku znalazła się niespodziewanie w trudnym położeniu. Ze zrozumieniem potraktowała to gminna spółka "Wod-Kan", przesuwając termin płatności za dostawę wody i odprowadzanie ścieków.
- Odroczono nam płatności do lipca. Nie musimy teraz płacić za wodę i ścieki - mówi Elżbieta Szumska, szefowa Kopalni Złota w Złotym Stoku.
W złotostockiej kopalni zatrudnienie w marcu znajduje około osiemdziesięciu osób. Odkąd 14 marca ustał ruch turystyczny, utrzymanie tak licznej załogi staje się bardzo trudnym zadaniem. Część osób zdecydowała się wybrać zaległe urlopy wypoczynkowe. Przewodnicy, zamiast oprowadzać wycieczki po sztolniach, zajęli się innymi zajęciami, w tym malowaniem schodów pod ziemią. Wykuta została w skalnym ociosie sztolni Gertruda wnęka, w której zamontowana ma być aparatura hologramowa.
Kopalnia będzie się tez starać o umorzenie płatności części podatku od nieruchomości. Elżbieta Szumska wskazuje, że dobrym rozwiązaniem dla przedsiębiorców byłoby umorzenie, a nie odroczenie płatności podatku VAT. Przełożenie płatności na później może oznaczać kumulację obciążeń finansowych w sezonie letnim.
Na razie złotostocką kopalnię można oglądać tylko zdalnie. Na jej stronie internetowej udostępniono galerie fotografii przedstawiających m.in. pierwszy wyjazd ze sztolni pomarańczowego tramwaju w 2009 r., zestaw widoczków z powierzchniowymi obiektami kopalni, czy też stare pocztówki ze Złotego Stoku. Wśród tych ostatnich są również zdjęcia z czasów prowadzenia eksploatacji rud arsenu.