Kopalnia w Wieliczce oferuje leczniczy sen

fot: Krystian Krawczyk

Kopalnia w Wieliczce włączyła do programu pobyty nocne na głębokości 135 m pod ziemią

fot: Krystian Krawczyk

Władze Kopalni Soli w Wieliczce zapraszają do podziemi, gdzie na głębokości 135 m organizowane są profilaktyczne pobyty nocne. Jak poinformował portal nettg.pl Marcin Andrukowicz, członek zarządu Kopalni Soli „Wieliczka” – Trasa Turystyczna, najbliższy nocleg w podziemiach zaplanowany został na 21 maja.

Nocleg w podziemiach kopalni to połączenie snu w specyficznym, leczniczym mikroklimacie solnych wyrobisk z wyciszeniem, odpoczynkiem psychicznym i fizycznym oraz niezapomnianymi wrażeniami. To także idealne miejsce dla osób z dolegliwościami oddechowymi, gdyż brak jest tutaj zanieczyszczeń, w które obfituje współczesne środowisko na powierzchni ziemi. Ponadto nie ma w podziemiach alergenów, bakterii i grzybów oraz szkodliwego promieniowania elektromagnetycznego.

– Tych atrakcji jest znacznie więcej, każdy turysta na pewno znajdzie coś miłego i praktycznego dla siebie – zapewnia nas Marcin Andrukowicz.

Podczas noclegu pod ziemią władze kopalni zapewniają opiekę profesjonalnego personelu, jak również możliwość skorzystania ze sprzętu do ćwiczeń fizycznych oraz półgodzinną inhalację przy tężni solankowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.