Kopalnia w pakiecie z... wieżą widokową

fot: Tomasz Rzeczycki

Bezpłatne zwiedzanie przedłużono do końca czerwca. Od lipca wstęp do kopalni i na wieżę ma być płatny

fot: Tomasz Rzeczycki

Nieczynna kopalnia cyny w Krobicy zostanie wystawiona w przetargu do wydzierżawienia. Przedsiębiorca, który zechce zająć się jej obsługą turystyczną, będzie musiał jednocześnie udostępniać wieżę widokową przy zespole szkół w odległym o kilka kilometrów Mirsku. Taką decyzję podjęły władze miejskie.

Ubiegłoroczne przymiarki były nieco inne. Zapowiadano, że jesienią 2018 r. po raz ostatni będzie można bezpłatnie zwiedzać wyrobiska kopalni cyny w Krobicy. Od maja tego roku miały zostać wprowadzone opłaty za wstęp. Wcześniejszy kilkuletni okres bezpłatnego udostępniania wynikał z tego, że adaptacja kopalni została sfinansowana ze środków pozyskanych z Unii Europejskiej. Teraz okres karencji się skończył. Trwa on jednak w odniesieniu do wieży widokowej, liczącej ponad 15 metrów wysokości i stojącej przy ul. Wodnej. Wieżę za opłatą będzie można pokazywać turystom już w lipcu. Z tego względu burmistrz miasta i gminy Mirsk Andrzej Jasiński zadecydował, by jescze w maju i czerwcu zwiedzania kopalni odbywało się na starych zasadach.

To, kto będzie zarządzał kopalnią i wieżą, rozstrzygnie się w przetargu, który ma zostać ogłoszony w maju.

- Chcielibyśmy, żeby obiekt był czynny co najmniej od maja do października - mówi Joanna Trudzińska z Urzędu Miasta i Gminy w Mirsku. - Premiowane będzie też to, czy przedsiębiorca zechce urządzać zwiedzanie nocne, czy inne imprezy. Nam chodzi o to, żeby historyczny charakter tych wyrobisk nie został utracony.

Okazuje się, że pod nowym zarządcą kopalnia w krobicy mogła by być otwierana do zwiedzania przez cały rok.

- Prawnie kopalnia może być też użytkowana zimą - potwierdza Joanna Trudzińska. - Wloty do sztolni zostały okratowane, żeby nietoperze nie mogły w nich nocować. W zamian dla nietoperzy przeznaczono inne sztolnie na terenie gminy.

Położona w północnej części Gór Izerskich kopalnia w Krobicy to zespół dwóch sztolni, pochodzących z XVI oraz z XVIII wieku. Udostępniono ją m.in. dzięki pomocy KGHM CUPRUM sp. z o.o. Pierwsi turyści obejrzeli krobickie podziemia 27 lipca 2013 r. W tym roku po zimowej przerwie kopalnię otwarto 1 maja. W maju i czerwcu czynna będzie w soboty i niedziele.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju.

Górska adrenalina w Szczyrku. Wielkie otwarcie Salamandra Alpine Coaster

Dynamiczne zakręty, efektowne spirale, ekscytujące zjazdy i przepiękne górskie krajobrazy – to Salamandra Alpine Coaster, najnowocześniejsza kolejka grawitacyjna w Beskidach. Powstała w Szczyrku, a na sobotę, 11 lipca 2026 r., zaplanowano wielkie otwarcie nowej atrakcji.