Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 721.00 USD (+0.34%)

Srebro

85.87 USD (+7.43%)

Ropa naftowa

105.54 USD (+1.33%)

Gaz ziemny

2.90 USD (+4.80%)

Miedź

6.46 USD (+3.24%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 721.00 USD (+0.34%)

Srebro

85.87 USD (+7.43%)

Ropa naftowa

105.54 USD (+1.33%)

Gaz ziemny

2.90 USD (+4.80%)

Miedź

6.46 USD (+3.24%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Kopalnia w Jarmucie, czyli wpadka górnicza sprzed stuleci

fot: Tomasz Rzeczycki

Góra Jarmuta

fot: Tomasz Rzeczycki

Jednym z nielicznych miejsc na terenie polskich Karpat, gdzie zachowały się sztolnie sprzed stuleci, jest góra Jarmuta w Pieninach. Co sprawiło, że prowadzone tam w latach 1732-1736 roboty górnicze zakończyły się fiaskiem?

Góra Jarmuta (794 m n.p.m.) znajduje się na terenie gminy Szczawnica w pobliżu granicy polsko-słowackiej. Dziś nie ma ona specjalnego znaczenia gospodarczego, ale w pierwszej połowie XVIII wieku wiązano z nią duże nadzieje. Wydrążono w niej kopalnię, znajdującą się w pobliżu ówczesnej wsi Szlachtowa. W jej skład wchodziła sztolnia, upadowa do niższego poziomu i korytarz na tym poziomie. Kopalnia ta określana jest w literaturze jako Bania w Jarmucie. Górny korytarz ma około 67 m, natomiast dolny jest krótszy i liczy 35 m.

- Bania w Jarmucie już w XIX wieku była celem wycieczek ze Szczawnicy. Dla wygody kuracjuszy odgruzowano zatarasowany częściowo wlot sztolni. Pierwszych krajoznawców interesowała bez wątpienia historia kopalni - pisała w 1986 r. na łamach jednego z czasopism turystycznych Monika Nyka.

Porzucona kopalnia w Jarmucie była kilkukrotnie opisywana w literaturze. Na łamach periodyku Sprawozdania z posiedzeń Towarzystwa Naukowego Warszawskiego Wydział III w maju 1918 r. pisał o niej Stanisław Małkowski - późniejszy kierownik Zakładu Mineralogii i Petrografi Muzeum Ziemi. Zauważył on, że prace górnicze musiały być wykonywane przy pomocy prochu, o czym świadczyły charakterystyczne ślady borowania skał.

Kolejne badania tejże kopalni w 1949 r. przeprowadził Jan Wojciechowski. Znalazł on w podziemiach Jarmuty występujące tam metale w stanie rodzimym, w tym złoto, srebro, miedź, a także takie minerały, jak bornit, malachit, azuryt, arsenopiryt, blenda cynkowa czy magnetyt.

Nieco głośniej o jarmuckiej kopalni było w latach 1970-1971. W związku z badaniami, jakie prowadzili geolodzy z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, rozważano koncepcję utworzenia podziemnej trasy turystycznej w Jarmucie. Nigdy do tego nie doszło.

W drugiej dekadzie XXI w. odnotowano występowanie w sztolni niezbyt dużej liczby nietoperzy, wahającej się od 8 do 29 osobników.

Co się stało, że kopalnia w Jarmucie nie spełniła pokładanych w niej nadziei i nie dała odpowiednio dużych ilości srebra czy złota? Złożyło się na to kilka powodów. Jednym z nich było to, że jest to złoże hydrotemalne, żyłowe, które nie ma już praktycznego znaczenia przemysłowego. Tego rodzaju złoża, zwłaszcza związane z taką rozproszoną, warunkowaną litologicznie działalnością wód termalnych są nadzwyczaj nieregularne. Do tego żyły w Jarmucie były silnie zwietrzałe. Brak tam z nielicznymi wyjątkami bocznych wnęk i korytarzyków co świadczy o tym, że żyły kruszcu nie tworzyły większych gniazd i skupień. Sytuacja była tam więc odmienna od zasobniejszych świętokrzyskich złóż kruszcowych.

- Patrząc zaś szerzej na sytuację gospodarczą, trzeba dodać, że w niedalekim otoczeniu złoża szlachtowskiego, przede wszystkim na Słowacji czyli ówczesnych Górnych Węgrzech, ale też w Polsce, w okolicach Olkusza, w regionie świętokrzyskim i na pograniczu polsko-śląskim w Tarnowskich Górach były złoża co najmniej srebrononośne już dobrze znane i zagospodarowane. Górnictwo szlachtowskie musiałoby więc być bardzo opłacalne, by stać się dla nich konkurencją. Plajta interesu w Szlachtowej nie była wcale największą wpadką górniczą na ziemiach polskich w XVIII wieku - stwierdza dr hab Jan Urban, emerytowany pracownik Polskiej Akademii Nauk, znawca zagadnień górnictwa kruszcowego w południowej Polsce.

Bliskość miejscowości turystycznych, takich jak Krościenko nad Dunajcem i Szczawnica, skłania do postawienia pytania o to, czy kopalnię w Jarmucie można by udostępnić do zwiedzania.

-    Udostępnienie Bani w Jarmucie wydaje się możliwe, ale na pewno nie na takich zasadach, jak jest w przypadku wielkich podziemnych tras, typu wielickiej, krzemionkowskiej, tarnogórskiej itd. Raczej na zasadzie przystosowania do zwiedzania indywidualnego: sprawdzenia warunków geotechnicznych, zabezpieczenia trawersu  i ewentualnego zejścia na niższy poziom po schodkach. W naszych warunkach prawnych jest to prawie niemożliwe, bo zarządzający obiektem odpowiada za zdrowie i życie wchodzących, ale w Niemczech pisze się przy wejściu do podziemnego obiektu "Wchodzisz na własną odpowiedzialność" i można wejść pod tym warunkiem. U nas w ten sposób udostępnionych jest jedynie kilka jaskiń w Tatrzańskim Parku Narodowym i jaskinia Piekło w gminie Chęciny. Inna możliwość, to - po wykonaniu powyżej wymienionych przystosowań - wpuszczanie szczególnie zainteresowanych osób indywidualnych lub grup po zgłoszeniu. Bania znajduje się na gruntach zarządzanych przez Lasy Państwowe, więc wiele zależy od Nadleśnictwa Krościenko - dodaje dr hab Jan Urban. 

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

POKAZ MODY KZ 21

Wielki piec i moda? To był bardzo udany wieczór. Zobacz ZDJĘCIA

Sobotnie wydarzenie to była zapowiedź nowej roli Wielkiego Pieca, który przechodzi transformację i już w przyszłym roku stanie się nową przestrzenią miejską dla sztuki, edukacji i spotkań społecznych. Na realizację tego zadania miasto pozyskało ponad 66 mln zł z Programu Fundusze Europejskie dla Śląskiego 2021–2027 oraz blisko 9,5 mln zł z budżetu państwa. Przypomnijmy - 9 maja odbył się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”.

Można już zwiedzać strażnicę ogniową kopalni Saturn

Zabytkowy budynek straży ogniowej znajduje się przy ul. Dehnelów. Miasto przejęło go kilka lat temu. Koszt prac oszacowano na ponad 4 mln zł.

1758694244 wielki piec

Wielka moda i Wielki Piec? To ma sens

W najbliższą sobotę, 9 maja, o godz. 20.00 na placu Jana Pawła II w Rudzie Śląskiej – Nowym Bytomiu odbędzie się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”. Autorką kolekcji „Alchemia Wielkiego Pieca” jest Joanna Decowska. Po prezentacji wystąpi Marcin Wyrostek z zespołem Corazon. Wydarzenie odbędzie się w ramach realizacji projektu „Wielki Piec Huty Pokój – Centrum Transformacji w Rudzie Śląskiej”. Wstęp wolny.

Bytomski Rozbark. Od pięknych kamienic po kopalnie węgla

„Śladami zabytków i górnictwa w Rozbarku”  - taki tytuł miała kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego. Jej tematem były piękne zabytkowe kamienice, postindustrialne obiekty po dawnych kopalniach węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także górujący nad dzielnicą neoromański kościół pw. św. Jacka.