Górnictwo: Jubileusz Budryka, trzydzieści lat temu wydobyto pierwszą tonę węgla

fot: Maciej Dorosiński

Sól jest wytwarzana w oparciu o solanki uwalniane z górotworu w trakcie prowadzenia robót górniczych w kopalni Budryk (na zdjęciu) oraz z solanek gromadzących się w wyrobiskach byłej kopalni Dębieńsko

fot: Maciej Dorosiński

Kopalnia Budryk, należąca do Jastrzębskiej Spółki Węglowej, szykuje się do jubileuszowych obchodów. 14 marca minie bowiem 30 lat od chwili, gdy na powierzchnię wyjechała pierwsza tona węgla z ornontowickiego zakładu.

Pierwszą imprezą z okazji jubileuszu będzie wydarzenie pn. „Kopalnia w Arterii Ornontowicach”, które odbędzie się 2 marca w Centrum Kultury i Promocji ARTeria. W jego ramach dostępna będzie galeria posterowa upamiętniająca  prof. Witolda Budryka oraz dorobek kopalni. Dla osób powyżej 13 roku życia, przygotowano atrakcję w postaci gogli VR umożliwiających wirtualne zwiedzanie kopalni. Stanowiska z goglami przygotowuje Zespół „Strefy Sztygara i nie tylko…” przy współudziale JSW IT Systems.

Na 6 kwietnia w ramach obchodów jubileuszowych zaplanowano nabożeństwo oraz pokaz, w którym główną rolę odegrają światło i dźwięk. Nabożeństwo rozpocznie się o godz. 18. Po nim na kopalnianym parkingu rozpocznie się pokaz, który ma trwać godzinę.

Ponadto w ramach obchodów odbędą się wydarzenia dedykowane pracownikom kopalni. Są to sportowy rajd, który zaplanowano na 25 maja oraz turniej piłki nożnej, który ma się odbyć 16 czerwca. W rajdzie będą mogli wystartować biegacze, rowerzyści oraz amatorzy nordic walking. Po pokonaniu trasu będzie można zwiedzić zakład przeróbki mechanicznej węgla. Nie będzie to jednak możliwe dla dzieci poniżej 5 roku życia.

Kopalnia Budryk jest jedną z najnowocześniejszych kopalń w kraju. Ponadto jest najgłębszą kopalnią węgla kamiennego w Polsce - w 2015 r. należący do niej szyb VI został zgłębiony do 1320 m.

Zakład zlokalizowany w Ornontowicach był budowany w latach 1978 - 1994. Wydobycie węgla rozpoczęto w marcu 1994 r. w ramach rozruchu technologicznego, a formalną działalność eksploatacyjną podjęto rok później. W 2008 r. kopalnia została włączona w struktury Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Złoże znajduje się na terenie Ornontowic, Gierałtowic, Mikołowa, Orzesza i Czerwionki-Leszczyn. Obszar górniczy złoża Ornontowice I wynosi 35,97 km kw, natomiast Ornontowice II to 4,63 kw kw. Zasoby operatywne wynoszą 223,5 mln t, a typ produkowanego węgla to 34.2. Zakładem kieruje dyrektor Zbigniew Czarnecki. Patronem zakładu od samego początku jest prof. Witold Budryk, czyli jedna z legend polskiego i światowego górnictwa.

Witold Budryk urodził się 24 lutego 1891 r. w Białymstoku. Jako pierwszy w Polsce uzyskał tytuł doktora nauk technicznych z zakresu górnictwa. Studia, które podjął w Instytucie Górniczym w Petersburgu, przerwał wybuch I wojny światowej. Ze względu na trudne warunki materialne łączył naukę z pracą zarobkową, kontynuując ją w zależności od możliwości znalezienia zatrudnienia kolejno na Wydziale Inżynierii Politechniki Lwowskiej, Politechniki Warszawskiej oraz na Wydziale Górniczym Akademii Górniczej w Krakowie, gdzie w 1924 r. uzyskał dyplom inżyniera górniczego. Po uzyskaniu dyplomu objął stanowisko kierownika robót górniczych w kopalni Modrzejów. Zdobyte w czasie kilkunastu lat studiów, gruntowne podstawy teoretyczne, poparte bogatym doświadczeniem praktycznym skłoniły go do naukowego opracowania problemów, z którymi zetknął się w pracy górniczej.

Pierwszym zagadnieniem, którego opracowania się podjął, była podsadzka. Opracowane, teoretyczne podstawy tego zagadnienia przedstawił w pracy ,,Ruch podsadzki płynnej w rurociągach zamulających", którą przedłożył jako pracę doktorską na wydziale Górniczym Akademii Górniczej. Praca, której recenzentem był prof. Czeczott została pozytywnie oceniona i obroniona, a po podjęciu uchwał Rady Wydziału i Senatu Akademii, dyplom doktora nauk technicznych został wręczony Witoldowi Budrykowi 21 czerwca 1928 r.

Praca doktorska jak i przedłożona w rok później praca habilitacyjna Depresja cieplna zyskały powszechne uznanie i otwarły Witoldowi Budrykowi drogę do kariery naukowej. W 1930 r. został mianowany profesorem nadzwyczajnym, a w 1937 r. uzyskał tytuł profesora zwyczajnego.

W latach 1930-1945 był kierownikiem Katedry Górnictwa i Przeróbki Mechanicznej, organizatorem i dziekanem Wydziału Górniczego, Kierownikiem Katedry Aerologii i Hydromechaniki Górniczej (1945-1958). Od 1956 do 1958 r. był rektorem Akademii Górniczo- Hutniczej. W 1952 r. został mianowany członkiem rzeczywistym Polskiej Akademii Nauk, gdzie objął kierownictwo Komitetu Górnictwa.

W 1954 r. z jego inicjatywy powstał w ramach Akademii Zakład Mechaniki Górotworu PAN, którego został kierownikiem. Stworzył oryginalną, uznaną w świecie, polską szkołę inżynierów górniczych, zwaną szkołą Budryka.

W badaniach naukowych zajmował się szeregiem zagadnień związanych między innymi z eksploatacją złóż, pożarami podziemnymi, zagrożeniami tąpaniami, występowaniem fali ciśnień, przemieszczeniami górotworu, wzbogacaniem węgla i rud. Wyniki badań, wprowadzane z powodzeniem do praktyki górniczej udostępnił w około 120 pracach ogłoszonych drukiem w językach polskim, francuskim, niemieckim. Za ogromne zasługi dla nauki i górnictwa został odznaczony najwyższymi odznaczeniami państwowymi i górniczymi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.