Kopalnia szuka oszczędności. „Nie będą dotyczyły wynagrodzeń ani zwolnień”

fot: Maciej Dorosiński

Górnictwo jest jedną z branż, w której można zaobserwować potrzebę wzrostu zatrudnienia

fot: Maciej Dorosiński

Kopalnia Silesia w Czechowicach-Dziedzicach przygotowuje „koncepcję zmian techniczno-organizacyjnych”, które mają być odpowiedzią na coraz bardziej widoczny kryzys na rynku węgla. - Musimy dziś szukać sposobów na obniżenie kosztów. Natomiast nie będzie to dotyczyło wynagrodzeń pracowników lub ich zwolnień – mówi Grzegorz Babij, przewodniczący „Solidarności” w PG Silesia.

O przygotowaniu „koncepcji zmian techniczno-organizacyjnych” przedstawiciele kopalni Silesia prowadzącej wydobycie w Czechowicach-Dziedzicach poinformowali załogę pod koniec lipca br.

Jak można przeczytać w informacji, opracowywane zmiany to reakcja na trudną sytuację na rynku węgla - bardzo ograniczony popyt na węgiel energetyczny oraz niskie ceny. Mają one na celu reagowanie na obecną sytuację poprzez pełne i elastyczne wykorzystanie posiadanych mocy produkcyjnych w celu płynnego dostosowania wydobycia do wielkości możliwej sprzedaży. Równocześnie zaznaczono, że zmiany nie będą wiązały się z zwolnieniami wśród załogi własnej.

- My jako przedstawiciele związków zawodowych otrzymaliśmy informację, że chodzi o przemodelowanie związane z obniżeniem kosztów. Na razie trudno coś więcej powiedzieć. Czekamy na jakikolwiek analizy, które przygotowują kierownicy działów. Dotyczą one np. tego, czy nam jest potrzeba 10 ludzi w tym rejonie, a 20 tam, czy nam są potrzebne jakieś usługi inne itd. Myślę, że za parę tygodni będziemy coś w stanie więcej powiedzieć, jeśli chodzi o tę koncepcję i zostanie ona wprowadzona albo się z tego wycofamy i będziemy pracować w takim rytmie, w jakim pracujemy obecnie – mówi Grzegorz Babij, przewodniczący „Solidarności” w PG Silesia.

Jak zaznacza, przedstawiciele strony społecznej otrzymali również zapewnienie, że zmiany nie będą wiązały się ze zwolnieniami załogi własnej.

- Ceny węgla poleciały na dół, natomiast koszty zostały na tym samym poziomie, co w zeszłym roku. Dlatego dzisiaj musimy szukać jakiś sposobów na obniżenie tych kosztów. Natomiast nie będzie to dotyczyło wynagrodzeń pracowników lub ich zwolnień – mówi szef „S” w PG Silesia.

Przypomnijmy, że załoga PG Silesia liczy obecnie ok. 1350 osób. Natomiast dodatkowo ok. 500 osób pracujących na rzecz kopalni jest zatrudnionych w firmach zewnętrznych.

- Mam nadzieję, że ich też nie dotkną zwolnienia – dodaje Babij.

Według informacji przekazanych przez związkowca produkcja w kopalni odbywa się normalnie i przez cały czas są prowadzone roboty przygotowawcze.

- W tej chwili kopalnia fedruje na dwóch ścianach wydobywczych – ścianie 341 i 340. Prowadzone są roboty udostępniające dla ściany 125, która będzie następna. Za chwilę będziemy też zbijać pochylnię 410, która udostępni kilkanaście następnych ścian w partii północno-wschodniej naszego obszaru górniczego – wskazuje Babij.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.